Jedna z najbardziej charakterystycznych kładek w centrum Wrocławia przechodzi do historii. Kładka Nabycińska nad ul. Legnicką jest mocno zużyta i nie nadaje się już do dalszego wieloletniego użytkowania. Zanim jednak zostanie rozebrana, miasto musi zabezpieczyć jej konstrukcję specjalnym tymczasowym podparciem.
Prace rozpoczną się w piątek, 9 października. Od tego dnia przez około tydzień kładka będzie całkowicie zamknięta dla ruchu pieszego i rowerowego. Jak informuje Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, dodatkowe zabezpieczenie jest konieczne po przeprowadzonych ekspertyzach technicznych.
Kładka Nabycińska jest mocno wysłużoną konstrukcją, a jej stan techniczny wymaga zastosowania dodatkowego podparcia. Przeprowadzone przez nas standardowe ekspertyzy wykazały, że jest ono niezbędne, aby bezpiecznie użytkować obiekt do momentu jego planowanej rozbiórki
– informuje ZDiUM.
Podpora powstanie pod południowym przęsłem kładki, po stronie prowadzącej w kierunku centrum.
Główne roboty będą prowadzone w pasie zieleni pomiędzy jezdnią a torowiskiem w kierunku Rynku. To właśnie w tym miejscu powstanie klatkowa konstrukcja podpierająca południowe przęsło kładki
– wyjaśnia Damian Kret z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Najpierw wykonawca przygotuje podłoże pod konstrukcję. W nocy z niedzieli na poniedziałek mają zostać ułożone płyty, na których następnie ustawiane będą kolejne elementy tymczasowego podparcia. Konstrukcja będzie montowana etapami przez kolejne noce. Prace zaplanowano przede wszystkim między północą a godz. 4.00, tak aby ograniczyć wpływ robót na ruch w ciągu dnia. Nie uda się jednak całkowicie uniknąć utrudnień dla kierowców.
Podczas robót czasowo zamykany będzie lewy pas jezdni w kierunku Rynku. Na sąsiednim pasie również mogą występować krótkotrwałe utrudnienia związane z pracą ludzi i sprzętu. Ruchem w miejscu robót będą kierowali uprawnieni pracownicy wykonawcy. W ciągu dnia organizacja ruchu samochodowego ma pozostać bez zmian.
Według obecnego harmonogramu piesi i rowerzyści będą mogli ponownie korzystać z kładki od piątku 16 października. Będzie to jednak rozwiązanie wyłącznie tymczasowe. Miasto nie planuje generalnego remontu wysłużonej konstrukcji. ZDiUM zakłada, że w przyszłym roku kładka zostanie całkowicie rozebrana. Oznacza to koniec obiektu, który przez lata umożliwiał pieszym przejście ponad jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych Wrocławia.
Po rozbiórce kładki miasto nie zamierza budować kolejnej przeprawy nad jezdnią. W jej miejscu powstanie naziemne przejście dla pieszych wyposażone w sygnalizację świetlną. To oznacza zasadniczą zmianę filozofii organizacji ruchu w tym miejscu. Zamiast prowadzenia pieszych nad ruchliwą ulicą przez schody i pochylnię, mieszkańcy będą mogli pokonać Legnicką bezpośrednio na poziomie jezdni.
Takie rozwiązanie będzie znacznie łatwiejsze przede wszystkim dla osób starszych, osób z niepełnosprawnościami, rodziców z wózkami oraz rowerzystów. Jednocześnie będzie wymagało odpowiedniego skoordynowania sygnalizacji świetlnej na jednej z najbardziej obciążonych komunikacyjnie ulic Wrocławia.
Kładka Nabycińska znajduje się w bardzo ruchliwym miejscu – pomiędzy placem Jana Pawła II a dalszym odcinkiem Legnickiej prowadzącym w stronę zachodnich osiedli. Przez lata była jednym z elementów infrastruktury typowej dla czasów, w których priorytetem było utrzymanie płynności ruchu samochodowego, a pieszych kierowano ponad albo pod głównymi arteriami. Dziś coraz częściej miasta odchodzą od takich rozwiązań na rzecz przejść naziemnych.
We Wrocławiu podobny proces można było obserwować choćby w centrum, gdzie kolejne bariery dla ruchu pieszego zastępowano rozwiązaniami na poziomie ulicy. Zanim kładka zniknie na dobre, przez kilka kolejnych miesięcy nadal będzie wykorzystywana. Dlatego miasto zdecydowało się na montaż konstrukcji podpierającej, mimo że obiekt ma zostać rozebrany już w przyszłym roku. To dość wymowny finał historii kładki: jej stan jest już na tyle zły, że nie wystarczy czekać do rozbiórki – wcześniej trzeba ją awaryjnie wzmocnić.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, montaż podpór zakończy się w przyszłym tygodniu, a piesi i rowerzyści wrócą na kładkę 16 października. Jej ostateczne pożegnanie nastąpi jednak już w 2027 roku.















