Historia w sobotę dosłownie wyszła na ulice Wrocławia. Uczestnicy IV Orszaku Dziejów wcielili się w postacie reprezentujące kolejne stulecia polskiej państwowości, kultury, nauki i życia społecznego – od początków państwa polskiego po historię najnowszą.
Wydarzenie rozpoczęła Msza Święta w kościele Najświętszej Maryi Panny na Piasku. Następnie barwny korowód postaci historycznych ruszył przez centrum miasta w kierunku Rynku. Tegorocznej edycji towarzyszyło hasło „Piękne – mądre – dobre”, zwracające szczególną uwagę na kobiety, które swoją działalnością, postawą i dokonaniami zapisały się w historii Polski.
Jednym z głównych założeń Orszaku jest pokazanie dziejów nie tylko przez daty, bitwy i wydarzenia, ale przede wszystkim poprzez konkretne osoby.
Zależy nam, żebyśmy poznawali tysiącletnią tradycję naszej ojczyzny, postaci historyczne, które są ponadczasowe i które wniosły wielki wkład w rozwój i potęgę naszej ojczyzny
– mówiła dr Ewelina Kondziela, współorganizatorka wrocławskiej edycji Orszaku Dziejów.
Wśród prezentowanych bohaterów znaleźli się przedstawiciele różnych epok i środowisk – władcy, duchowni, artyści, uczeni, wojskowi i działacze społeczni. Formuła wydarzenia zakłada, że uczestnicy nie są wyłącznie widzami. Osoby wcielające się w historyczne postacie poznają ich życiorysy, dokonania i znaczenie, a następnie poprzez stroje, rekwizyty i rozmowy przybliżają je pozostałym uczestnikom orszaku.
Organizatorzy podkreślają także edukacyjny wymiar wydarzenia. Ich zdaniem możliwość bezpośredniego zetknięcia się z bohaterami historii może być szczególnie wartościowa dla dzieci i młodzieży.
Historii w szkołach mamy dość niedużo. A z drugiej strony takie zobaczenie, dotknięcie postaci wizualnie na pewno daje dużo więcej wiedzy, a przede wszystkim młodzież zapamiętuje te postaci historyczne
– zaznaczała dr Ewelina Kondziela.
Orszak Dziejów narodził się w Warszawie w 2021 roku. Z czasem inicjatywa zaczęła pojawiać się również w innych miastach. We Wrocławiu wydarzenie organizowane jest od 2023 roku przez Fundację Studium Culturae Ecclesiae. Sobotni przemarsz był więc już czwartym takim spotkaniem z polską historią w stolicy Dolnego Śląska.
Wśród uczestników pojawiła się także postać wyjątkowo silnie związana z przestrzenią dzisiejszego Wrocławia. W Aleksandra hrabiego Fredrę wcielił się Tadeusz Szczyrbak.
Przede wszystkim wyrazić uznanie, że polskość trwa w XXI wieku. To przecież 150 lat od mojej śmierci, a dzisiaj jestem szczególnie we Wrocławiu, w tym miejscu, w tym mieście, które pamięta o mnie, ale także pamięta o polskiej historii
– mówił, pozostając w roli komediopisarza.
Jego obecność miała dodatkowy symboliczny wymiar. W 2026 roku przypada 150. rocznica śmierci Aleksandra Fredry, a jednocześnie 70 lat od ustawienia jego pomnika na wrocławskim Rynku. Monument, pierwotnie stojący we Lwowie, po II wojnie światowej trafił do Wrocławia i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Rynku.
Szczególne miejsce w tegorocznym Orszaku zajmowały kobiety. Jedną z nich była postać św. Jadwigi Śląskiej, w którą wcieliła się Marta Glegolska.
Myślę, że jest to wspaniała postać, która odzwierciedla nie tylko władzę, ale również kościelną posługę, ponieważ była to osoba bardzo wierząca, która służyła ludziom, zwłaszcza ubogim, potrzebującym
– podkreślała uczestniczka.
Święta Jadwiga należy do postaci szczególnie ważnych dla historii Śląska. Jej działalność religijna, charytatywna i fundacyjna sprawiła, że przez stulecia pozostawała jednym z najważniejszych symboli regionu. Właśnie takie zestawienie historii ogólnopolskiej z postaciami bezpośrednio związanymi ze Śląskiem i Wrocławiem jest jednym z charakterystycznych elementów miejscowej edycji Orszaku.
Orszak ma być jednak czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją. Organizatorzy podkreślają jego międzypokoleniowy i wspólnotowy charakter. W wydarzeniu uczestniczą dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy, zarówno osoby zrzeszone w organizacjach i stowarzyszeniach, jak i mieszkańcy przychodzący indywidualnie.
To jest bardzo ważna sprawa, żebyśmy umieli się wzajemnie, pomimo różnego typu różnic poglądowych, światopoglądowych, porozumiewać i umieli wzajemnie budować dobro wspólne naszej ojczyzny, naszego rejonu, naszego województwa dolnośląskiego
– mówiła dr Ewelina Kondziela.
Po przejściu przez centrum miasta uczestnicy dotarli na wrocławski Rynek. Tam odbyła się finałowa część wydarzenia, łącząca prezentację historycznych postaci z programem artystycznym. Zwieńczeniem IV Orszaku Dziejów był wspólny polonez.
W ten sposób przez kilka godzin historia przestała być wyłącznie opowieścią zamkniętą w podręcznikach i muzealnych gablotach. Jej bohaterowie ponownie pojawili się wśród mieszkańców miasta – za sprawą uczestników, którzy zdecydowali się przypomnieć ich stroje, życiorysy i dokonania.
IV Orszak Dziejów pokazał przy tym ponad tysiąc lat polskiej historii jako ciąg losów konkretnych ludzi – tych najbardziej znanych, ale również postaci, których nazwiska znacznie rzadziej pojawiają się w codziennej debacie o przeszłości.















