Miał być jedną z największych nekropolii we Wrocławiu i zapewnić blisko 87 tysięcy miejsc pochówku. Tymczasem planowana od lat budowa cmentarza komunalnego przy ulicy Awicenny na Oporowie utknęła w martwym punkcie. Jeszcze trzy lata temu miasto zapowiadało udostępnienie pierwszej części obiektu w 2027 roku. Dziś wiadomo już, że inwestycja nie zostanie ukończona nawet w 2028 roku, a urzędnicy nie potrafią wskazać nowego terminu. Powodem są problemy z wysokim poziomem wód gruntowych i konieczność zmiany dotychczasowych założeń.
Budowa nowego cmentarza komunalnego na Oporowie od ponad dwóch dekad pojawia się w planach rozwoju Wrocławia. Nekropolia miałaby powstać na obszarze pomiędzy ulicami Awicenny i Jordanowską, torami kolejowymi oraz rzeką Ślęzą.
Inwestycja była przedstawiana jako jedno z najważniejszych przedsięwzięć związanych z zapewnieniem mieszkańcom miejsc pochówku na kolejne dziesięciolecia. Planowano powstanie około 87 tysięcy miejsc grzebalnych, a także kolumbariów, alejek, terenów zielonych, parkingów i infrastruktury towarzyszącej.
Obecnie jednak przyszłość przedsięwzięcia pozostaje niepewna. Prace projektowe wstrzymano w 2025 roku, a miasto nadal poszukuje rozwiązania umożliwiającego realizację inwestycji.
Historia zapowiedzi dotyczących cmentarza przy Awicenny sięga wielu lat wstecz. W październiku 2023 roku przedstawiciele wrocławskiego magistratu informowali, że rozpoczęcie budowy planowane jest na 2025 rok, a zakończenie pierwszego etapu inwestycji powinno nastąpić w 2027 roku.
Miejska spółka Wrocławskie Inwestycje przygotowywała wówczas postępowanie dotyczące aktualizacji dokumentacji projektowej. Było to konieczne między innymi dlatego, że wcześniejszy projekt pochodził z 2010 roku, a związane z nim pozwolenie na budowę utraciło ważność.
Z czasem harmonogram zaczął się jednak przesuwać. W 2025 roku zdecydowano o wstrzymaniu prac projektowych. Powodem okazały się trudne warunki wodne na terenie planowanej nekropolii. Dziś wiadomo już, że cmentarz nie powstanie w pierwotnie zapowiadanym terminie. Co więcej, władze miasta nie potrafią określić, kiedy mogłaby rozpocząć się jego budowa. W praktyce oznacza to, że inwestycja, która zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami miała wkrótce służyć mieszkańcom, ponownie znalazła się na etapie poszukiwania odpowiedniej koncepcji.
Najpoważniejszą przeszkodą okazał się wysoki poziom wód gruntowych na obszarze przewidzianym pod cmentarz. Jak wyjaśnia Bartłomiej Świerczewski z Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia, dotychczasowe założenia nie uwzględniają w wystarczającym stopniu współczesnych uwarunkowań środowiskowych.
Obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego powstał około 25 lat temu. Od tego czasu znacznie zmieniło się podejście do ochrony środowiska, gospodarki wodnej oraz sposobu prowadzenia inwestycji na terenach przyrodniczo wrażliwych. Problem polega na tym, że obszar przyszłego cmentarza znajduje się w rejonie dwóch zlewni – Kasiny i Ślęzy. W pobliżu funkcjonuje również użytek ekologiczny, którego zachowanie zależy od odpowiednich stosunków wodnych.
Ewentualne obniżenie poziomu wód gruntowych mogłoby negatywnie wpłynąć na otaczającą przyrodę. Z kolei próba realizacji inwestycji według dotychczasowych założeń mogłaby wiązać się z bardzo wysokimi kosztami budowy i późniejszego utrzymania obiektu. Urzędnicy przyznają, że do tej pory nie udało się znaleźć satysfakcjonującego rozwiązania technicznego. Jednym z rozważanych wariantów jest ograniczenie powierzchni przeznaczonej na tradycyjne pochówki. Oznaczałoby to jednak odejście od części wcześniejszych założeń dotyczących pojemności nowej nekropolii.
Mimo problemów z zasadniczą częścią przedsięwzięcia miasto prowadzi przygotowania dotyczące infrastruktury drogowej w rejonie planowanego cmentarza. Chodzi przede wszystkim o połączenie ulic Krzemienieckiej i Awicenny oraz stworzenie układu komunikacyjnego z parkingami, które w przyszłości miałyby obsługiwać nekropolię.
Dokumentacja projektowa tego przedsięwzięcia ma być gotowa w 2029 roku. Jest to jednak wyłącznie element infrastruktury towarzyszącej. Sam cmentarz nadal nie ma nowej, zatwierdzonej koncepcji ani harmonogramu realizacji. Trudno więc obecnie określić, czy nekropolia powstanie w dotychczas planowanej skali i ile ostatecznie będzie kosztowała.
Sytuacja rodzi również pytania dotyczące wcześniejszego przygotowania inwestycji. Teren pod cmentarz wskazano wiele lat temu, a miasto dysponowało już dokumentacją projektową. Mimo tego po kolejnych latach przygotowań zasadnicze znaczenie dla realizacji przedsięwzięcia mają problemy związane z warunkami wodnymi. Nie przesądza to o nieprawidłowościach po stronie inwestora, ale pokazuje, jak duże znaczenie dla inwestycji publicznych ma odpowiednio wczesna ocena uwarunkowań środowiskowych.
Opóźnienia na Oporowie mają znaczenie dla całego miasta. Wrocław dysponuje obecnie sześcioma cmentarzami komunalnymi. Największe z nich znajdują się na Osobowicach i Grabiszynie, jednak możliwość zakładania nowych grobów na istniejących nekropoliach jest ograniczona.
Już w 2023 roku władze miasta szacowały, że dostępne zasoby miejsc pochówku mogą wyczerpać się w perspektywie kolejnych ośmiu–dziewięciu lat. Stąd plany dwóch dużych przedsięwzięć: budowy cmentarza przy Awicenny oraz rozbudowy nekropolii przy ulicy Kiełczowskiej na Psim Polu. Ta druga inwestycja staje się obecnie szczególnie istotna.
Planowana rozbudowa Cmentarza Kiełczowskiego ma objąć blisko 29 hektarów i docelowo zapewnić około 40 tysięcy dodatkowych miejsc pochówku. Według najnowszych zapowiedzi pierwszy etap przedsięwzięcia ma zakończyć się w 2029 roku. To właśnie rozbudowa tej nekropolii ma zabezpieczyć potrzeby mieszkańców w sytuacji przedłużającego się impasu na Oporowie.
Warto jednak zaznaczyć, że nie oznacza to całkowitego braku miejsc na pochówki już dziś. Nowe groby można obecnie zakładać między innymi na cmentarzach na Psim Polu i Pawłowicach, a w innych lokalizacjach dostępne są również miejsca urnowe oraz groby odzyskane po likwidacjach i ekshumacjach. Problem dotyczy przede wszystkim długofalowego zabezpieczenia potrzeb rozwijającego się miasta.
Budowa nekropolii przy ulicy Awicenny miała być jedną z największych inwestycji komunalnych Wrocławia. Po latach przygotowań przedsięwzięcie wciąż pozostaje jednak na etapie planowania. Najpierw konieczne będzie opracowanie nowej koncepcji zagospodarowania terenu, następnie zmiana miejscowego planu i przygotowanie odpowiednich rozwiązań technicznych. Dopiero wtedy będzie można określić rzeczywisty zakres, koszt i harmonogram budowy. Wrocław nie zrezygnował z inwestycji, ale nie wiadomo, kiedy przystąpi do jej realizacji.
Jeszcze niedawno mieszkańcom zapowiadano rozpoczęcie pochówków na Oporowie w 2027 roku. Dziś bardziej realną datą jest 2029 rok, ale wyłącznie w odniesieniu do przygotowania dokumentacji drogowej. Sam cmentarz nadal nie ma terminu powstania. To kolejny przykład miejskiej inwestycji, której zapowiadany harmonogram znacząco rozminął się z rzeczywistością. Pytanie, kiedy Wrocław rzeczywiście doczeka się nowej nekropolii przy Awicenny, pozostaje bez odpowiedzi.
















