„Nie jesteś sumą swoich sukcesów ani swoich porażek. Jesteś człowiekiem kochanym przez Boga” – mówił abp Józef Kupny podczas Eucharystii inaugurującej działalność Domu dla Młodych na Ostrowie Tumskim. Nowa inicjatywa ma odpowiedzieć na bardzo konkretną potrzebę: stworzyć nastolatkom miejsce, do którego mogą przyjść po szkole, odpocząć, zjeść coś, pouczyć się albo po prostu pobyć z innymi.
Metropolita wrocławski dużo miejsca w homilii poświęcił presji, z którą mierzą się dziś młodzi ludzie – potrzebie ciągłego porównywania się z innymi, zdobywania uznania i budowania własnej wartości na sukcesach oraz opinii otoczenia.
Abp Kupny podkreślał, że samo pragnienie rozwoju i sukcesu nie jest niczym złym.
Każdy człowiek chce być kimś. Chce coś osiągnąć, mieć poczucie własnej wartości, być zauważonym i docenionym
– mówił.
Jak zaznaczał, problem zaczyna się wtedy, gdy człowiek zaczyna uzależniać swoją wartość wyłącznie od osiągnięć.
Twoja wartość nie zaczyna się od tego, co osiągniesz. Twoja wartość zaczyna się od tego, kim jesteś w oczach Boga
– podkreślił.
Metropolita zwracał uwagę, że tę presję szczególnie mocno wzmacniają media społecznościowe. Młodzi oglądają cudze sukcesy, podróże, relacje i idealizowane obrazy życia, a własna codzienność może przy tym wydawać się znacznie mniej atrakcyjna.
Abp Kupny mówił również o paradoksie współczesnych relacji.
Można mieć setki znajomych w internecie, a jednocześnie nie mieć nikogo, komu można szczerze powiedzieć o swoim cierpieniu, o tym, co noszę w sercu, o tym, co mnie dręczy. Można otrzymywać wiele pochwał, a w głębi serca czuć się samotnym. Tylko ja i ten ekran
– mówił.
W jego ocenie właśnie dlatego młodzi potrzebują miejsc, w których mogą tworzyć prawdziwe relacje i doświadczać akceptacji niezależnej od popularności czy wyników. Przypominał jednocześnie, że z perspektywy wiary człowiek nie musi „zasługiwać” na miłość Boga.
Możesz do Boga przyjść taki, jaki jesteś
– zaznaczał.
Metropolita podkreślał również, że wiara nie kończy się na praktykach religijnych.
Wiara oznacza również odkrywanie, że Jezus chce działać przez ciebie
– mówił.
Jako przykłady wskazywał bardzo codzienne sytuacje: nieprzyłączanie się do wyśmiewania drugiego człowieka, przeciwstawianie się przemocy, przebaczenie, obronę słabszych czy odmowę udawania kogoś innego tylko po to, by zdobyć akceptację grupy. Zwrócił też uwagę na presję rówieśniczą, która może prowadzić do sięgania po alkohol czy narkotyki. Na zakończenie homilii abp Kupny zachęcał młodych do rozwijania talentów, realizowania marzeń i podejmowania wysiłku, ale przestrzegał przed budowaniem całej swojej tożsamości na osiągnięciach.
Nie pozwólcie, aby sukces stał się waszym bożkiem, a opinia innych miarą waszej wartości. Na to się nie zgódźcie nigdy
– apelował.
Przypomniał, że przemijają oceny, stanowiska i popularność, natomiast pozostają relacje, dobro okazane drugiemu człowiekowi i to, kim człowiek ostatecznie się staje.
Nie pytajcie wyłącznie: co osiągnę? Pytajcie także: kim się stanę, kogo pokocham, komu pomogę?
– mówił.
Nowa przestrzeń znajduje się przy pl. Katedralnym 5a na Ostrowie Tumskim. Dom ma być dostępny na co dzień, a nie wyłącznie podczas większych wydarzeń duszpasterskich. Młodzi będą mogli tam po lekcjach odpocząć, spotkać się z rówieśnikami, odrobić zadania, przygotować posiłek albo napić się kawy.
Przestrzeń podzielono na kilka stref – m.in. chillout, naukę, kawiarnię i kuchnię. Projekt skierowany jest przede wszystkim do uczniów szkół średnich, ale jego twórcy podkreślają, że Dom ma być otwarty dla każdego nastolatka, niezależnie od jego wiary, światopoglądu czy sytuacji materialnej. Nie chodzi więc wyłącznie o kolejną salę duszpasterską.
W planach są warsztaty, zajęcia rozwijające zainteresowania, spotkania i różne formy wspólnego spędzania czasu. Ważnym elementem ma być również zwykła obecność dorosłych, którzy będą gotowi wysłuchać młodych i towarzyszyć im w codziennych problemach.
Pomysł wyrósł z obserwacji codzienności nastolatków. Między lekcjami, dodatkowymi zajęciami czy oczekiwaniem na autobus lub pociąg młodzi często spędzają czas w galeriach handlowych, na dworcach albo przystankach. Dom dla Młodych ma być alternatywą – miejscem bezpiecznym, dostępnym i stworzonym właśnie z myślą o nich. Diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Piotr Rozpędowski podkreśla, że chodzi przede wszystkim o stworzenie przestrzeni, którą młodzi będą mogli naprawdę uznać za swoją.
Duszpasterstwo planuje również rozwijanie form wsparcia duchowego i emocjonalnego. Dom ma być miejscem, w którym młodzi mogą nie tylko miło spędzić czas, ale również porozmawiać o trudnościach, wątpliwościach i problemach, z którymi nie zawsze mają gdzie się zwrócić. Właśnie ten aspekt mocno wybrzmiał podczas inauguracyjnej Mszy. Dom dla Młodych ma być więc połączeniem miejsca spotkania, świetlicy, przestrzeni rozwoju i duszpasterstwa – ale bez stawiania progu wejścia w postaci deklaracji wiary.
Otwarcie Domu dla Młodych rodzi też naturalne pytanie, czy podobnych miejsc nie potrzebują dziś również inne pokolenia. Problem samotności, braku codziennych relacji i przestrzeni do zwyczajnego spotkania nie dotyczy przecież wyłącznie nastolatków.
We Wrocławiu nie brakuje dorosłych i seniorów, którzy poza pracą, domem czy niedzielną Mszą mają niewiele okazji do budowania trwałych więzi. Szczególnie dla osób samotnych, emerytów czy tych, którzy dopiero próbują odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie, podobna otwarta przestrzeń mogłaby stać się czymś znacznie więcej niż kolejną salą parafialną.
Być może właśnie to powinien być kolejny krok – stworzenie na Ostrowie Tumskim miejsca otwartego także dla dorosłych i seniorów: z kawą, rozmową, możliwością wspólnego spędzenia czasu, warsztatami, spotkaniami i obecnością osób gotowych po prostu być obok.
Taki projekt miałby jeszcze jedną wartość – mógłby łączyć pokolenia. Młodzi potrzebują doświadczenia starszych, a seniorzy kontaktu z ludźmi młodszymi od siebie. W czasach, gdy coraz więcej relacji przenosi się do internetu, Kościół może mieć do zaoferowania coś bardzo prostego, a zarazem niezwykle potrzebnego – realne miejsce spotkania człowieka z człowiekiem.
Jeżeli Dom dla Młodych się sprawdzi, warto byłoby pójść o krok dalej. Podobnej przestrzeni – otwartej, wspólnotowej i dostępnej na co dzień – potrzebują również dorośli i seniorzy. Wtedy Dom dla Młodych mógłby stać się początkiem czegoś jeszcze większego: odbudowywania na Ostrowie Tumskim prawdziwie międzypokoleniowej wspólnoty.















