Emocje, okrzyki i protesty towarzyszyły sesji Rady Miejskiej Legnicy, podczas której radni głosowali nad wotum zaufania oraz absolutorium dla prezydenta Macieja Kupaja. Mimo ostrej krytyki ze strony opozycji i mieszkańców zgromadzonych na sali, większość skupiona wokół Koalicji Obywatelskiej przegłosowała oba projekty uchwał.
Za absolutorium oraz wotum zaufania zagłosowało 15 radnych, przeciw było 7. Wynik odzwierciedla obecny układ sił w Radzie Miejskiej, gdzie większość posiada klub Koalicji Obywatelskiej.
Najwięcej emocji wzbudziła decyzja władz miasta o nieprzywróceniu krzyża do sali obrad po zakończonym remoncie. Radni Prawa i Sprawiedliwości oceniali, że usunięcie symbolu było niepotrzebnym i ideologicznym gestem, uderzającym w wartości ważne dla wielu mieszkańców Legnicy.
Podczas dyskusji padły mocne słowa o „brutalnym pokazie pychy nowej władzy”. Na sali wielokrotnie rozlegały się okrzyki „Hańba!”, a przewodnicząca Rady była zmuszona apelować o zachowanie porządku.
Obrady obserwowali również mieszkańcy oraz osoby związane z Ruchem Obrony Granic, którzy manifestowali swój sprzeciw wobec decyzji władz miasta. Protest został przerwany dopiero po ogłoszeniu przerwy obiadowej. Po wznowieniu sesji demonstranci nie wrócili już na salę, dzięki czemu dalsza część obrad przebiegła spokojniej.
Zdaniem opozycji sprawa krzyża stała się symbolem kierunku, w jakim zmierzają obecne władze Legnicy. Krytycy prezydenta podkreślają, że zamiast jednoczyć mieszkańców, podejmowane są decyzje prowadzące do niepotrzebnych podziałów i konfliktów światopoglądowych.
Pomimo tych kontrowersji większość rady zdecydowała o udzieleniu prezydentowi Maciejowi Kupajowi zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium za wykonanie budżetu miasta. Opozycja zapowiada jednak, że będzie nadal rozliczać władze z podejmowanych decyzji oraz domagać się większego szacunku dla głosu mieszkańców i lokalnej tradycji.















