Kilka miesięcy po śmierci 11-letniej Danusi z Jeleniej Góry odpowiedzialność za sposób funkcjonowania szkoły ma ocenić komisja dyscyplinarna. Rzecznik dyscyplinarny chce dla dyrektora Szkoły Podstawowej nr 10 jednej z najsurowszych kar przewidzianych dla nauczycieli: zwolnienia z pracy połączonego z trzyletnim zakazem zatrudnienia w zawodzie.
Do tragedii doszło w grudniu 2025 roku. Zginęła uczennica SP nr 10, a w związku ze sprawą zatrzymano jej 12-letnią szkolną koleżankę. Postępowanie dotyczące nieletniej prowadzi sąd rodzinny. Po tragedii placówka została objęta kontrolą. Sprawdzano m.in. sposób realizowania zadań wychowawczych i profilaktycznych oraz organizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
Wśród wskazanych problemów znalazły się m.in. niewystarczające wykorzystywanie informacji zawartych w kartach samooceny uczniów, sposób organizowania pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz kwestie dotyczące organizacji obowiązków pracowników szkoły. Po kontroli wszczęto postępowanie wyjaśniające, a następnie dyscyplinarne.
Sprawa dyrektora szkoły weszła już w etap postępowania przed komisją dyscyplinarną. Rzecznik wystąpił o wymierzenie kary zwolnienia z pracy z zakazem podejmowania pracy w zawodzie nauczyciela przez trzy lata. Rozprawę przed komisją pierwszej instancji wyznaczono na 3 grudnia 2026 roku.
To bardzo surowa sankcja, ale warto doprecyzować, że wbrew niektórym nagłówkom medialnym nie jest to formalnie najwyższa kara przewidziana przez Kartę Nauczyciela. Ustawa przewiduje jeszcze wydalenie z zawodu nauczyciela. Zwolnienie z trzyletnim zakazem pracy jest trzecią z czterech kar dyscyplinarnych.
Sam wniosek rzecznika nie oznacza automatycznie, że dyrektor straci stanowisko. O odpowiedzialności zdecyduje komisja dyscyplinarna. Jej orzeczenie w pierwszej instancji również nie będzie prawomocne – od rozstrzygnięcia będzie można się odwołać do komisji działającej przy ministrze właściwym do spraw oświaty. Na tym etapie należy więc mówić o wniosku o ukaranie, a nie o przesądzonej winie dyrektora.
To niejedyna sprawa dyscyplinarna prowadzona w związku z funkcjonowaniem SP nr 10. Postępowanie dotyczy również jednej z nauczycielek. W jej przypadku procedura znajduje się na wcześniejszym etapie. Zastępca rzecznika dyscyplinarnego nadal gromadzi materiał i przygotowuje przesłuchanie nauczycielki. Zarzuty mają dotyczyć m.in. sposobu wykonywania obowiązków wychowawcy. Termin przesłuchania nie został jeszcze podany.
Rozprawa przed komisją będzie pierwszym momentem, w którym formalnie oceniona zostanie odpowiedzialność dyrektora za uchybienia wskazywane po kontroli szkoły. Nie oznacza to jednak, że postępowanie dyscyplinarne ma odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią odpowiedzialność za śmierć dziewczynki. Przedmiotem oceny są obowiązki dyrektora i sposób funkcjonowania placówki, a nie przypisanie mu odpowiedzialności za samą tragedię.
To istotne rozróżnienie, szczególnie w sprawie, która wywołała ogromne emocje w Jeleniej Górze. 3 grudnia komisja ma rozpocząć rozpatrywanie wniosku rzecznika. Dopiero jej decyzja pokaże, czy dyrektor SP nr 10 poniesie jedną z najsurowszych konsekwencji dyscyplinarnych przewidzianych dla nauczycieli.














