Sytuacja wokół szkół staje się coraz poważniejsza. Choć na Dolnym Śląsku nie doszło do ataku porównywalnego z ostatnimi wydarzeniami na Mazowszu, w ciągu jednego poranka policja interweniowała już w kilku miejscowościach regionu. Najnowsza sprawa dotyczy jednego z wrocławskich liceów, gdzie 16-letni uczeń wykorzystał sztuczną inteligencję do stworzenia niepokojącego materiału.
Do interwencji doszło około godz. 10.00. Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna zostali wezwani po zgłoszeniu nauczyciela i dyrekcji szkoły. Według najnowszego komunikatu policji 16-latek wygenerował przy użyciu sztucznej inteligencji zdjęcie, na którym do własnego wizerunku dodał nóż. Następnie przesłał grafikę koledze wraz z wiadomością sugerującą możliwość wystąpienia niebezpiecznego zdarzenia. Szkoła nie zbagatelizowała sygnału. Nauczyciel i dyrekcja powiadomili służby, a policjanci zatrzymali ucznia.
Funkcjonariusze sprawdzili, czy nastolatek rzeczywiście ma przy sobie przedmioty mogące stwarzać zagrożenie. Nie znaleziono żadnego niebezpiecznego narzędzia. Nie oznacza to jednak, że sprawa zakończy się na rozmowie ostrzegawczej. O dalszym losie 16-latka zdecyduje sąd rodzinny. Policja określa jego zachowanie jako nieodpowiedzialny „żart” i ponownie przypomina, że internetowa publikacja lub przesłanie treści sugerującej planowanie przemocy może wywołać rzeczywisty strach i uruchomić pełną procedurę bezpieczeństwa.
Wrocławski przypadek zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Aby wywołać alarm, nastolatek nie musi już mieć przy sobie prawdziwego niebezpiecznego przedmiotu. Narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję pozwalają w ciągu kilku chwil tworzyć realistycznie wyglądające zdjęcia i filmy. W atmosferze panującej po ostatnich atakach taki materiał może zostać odebrany jako rzeczywista zapowiedź przemocy.
Dlatego służby apelują przede wszystkim do rodziców i opiekunów, aby rozmawiali z dziećmi o odpowiedzialności za treści generowane i publikowane w sieci. To, że fotografia została stworzona komputerowo, nie sprawia, że jej rozpowszechnianie wraz z groźną wiadomością przestaje mieć konsekwencje.
To niejedyna piątkowa interwencja na Dolnym Śląsku. Rano zawieszono zajęcia w Zespole Szkół im. Tadeusza Kościuszki w Miliczu. Decyzję podjęła dyrekcja po otrzymaniu informacji, że na terenie placówki może znajdować się niebezpieczny przedmiot. Uczniowie opuścili budynek, a wszystkie pomieszczenia zostały sprawdzone przez policjantów.
Funkcjonariusze nie znaleźli przedmiotu potwierdzającego bezpośrednie zagrożenie. Zamknięcie placówki miało więc charakter zapobiegawczy. Decyzja o wznowieniu zajęć należy do dyrekcji. Dolnośląska kurator oświaty już w czwartek zwróciła się do dyrektorów placówek o ponowne sprawdzenie procedur bezpieczeństwa, kontroli dostępu do budynków oraz sposobów zgłaszania niepokojących sytuacji.
Do kolejnej interwencji doszło w Legnicy. Tam policja zatrzymała nastolatkę, która miała rozsyłać za pośrednictwem komunikatora niepokojące treści. Po zatrzymaniu dziewczyna tłumaczyła, że był to jedynie „głupi żart”. Służby potraktowały jednak sprawę poważnie. Miasto potwierdziło zatrzymanie i zapowiedziało, że nie będzie taryfy ulgowej dla osób wzbudzających poczucie zagrożenia w szkołach. Władze Legnicy podkreślają jednocześnie, że zajęcia w tamtejszych placówkach odbywają się normalnie, a przy każdej szkole pojawiają się policjanci. Budynki mają pozostawać niedostępne dla osób postronnych.
We Wrocławiu od rana szkoły i przedszkola objęte są zwiększonym nadzorem. W rejonach placówek pojawiają się patrole policji oraz straży miejskiej. Pracownicy szkół zostali zobowiązani do szczególnej kontroli osób wchodzących do budynków oraz przypomnienia procedur bezpieczeństwa. Nie jest to reakcja na konkretne zagrożenie dotyczące Wrocławia, lecz część ogólnopolskich działań podjętych po ostatnich atakach.
Miasto przypomina jednocześnie o programie „Bezpieczny Wrocław”, w ramach którego uczniowie i nauczyciele uczą się zachowania w sytuacjach kryzysowych, w tym podczas ataku uzbrojonego napastnika. Dotychczas w szkoleniach uczestniczyło ponad 2800 uczniów i nauczycieli z 12 szkół ponadpodstawowych, a program rozszerzany jest obecnie na klasy VII i VIII podstawówek. Na 16 października zapowiedziano również szkolenie dla dyrektorów wrocławskich szkół, przedszkoli i innych miejskich placówek.
Skala działań policji w całym kraju jest ogromna. W piątek rano Komenda Główna Policji informowała, że funkcjonariusze skontrolowali już ponad 10 tys. placówek oświatowych. Wówczas 13 zdarzeń uznano za uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa, a zatrzymanych było 10 osób – głównie w związku z kierowaniem gróźb karalnych.
Był to jednak bilans podany rano. Później nastąpiły kolejne interwencje i zatrzymania, w tym opisany przypadek 16-latka we Wrocławiu, dlatego liczba ta może się zmieniać. Służby działają również w internecie. Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości analizuje niepokojące wpisy, nagrania i wiadomości pojawiające się w sieci.
Po ostatnich tragediach w mediach społecznościowych zaczęły krążyć informacje o rzekomym „krwawym piątku”. Według anonimowych wiadomości 9 października miałoby dojść do kolejnych ataków w szkołach w ramach internetowego „challenge’u”. Policja apeluje, aby nie rozpowszechniać takich wiadomości jako faktów.
Dotychczasowe działania służb nie potwierdziły istnienia zorganizowanego internetowego wyzwania, które miałoby stać za ostatnimi wydarzeniami. Każda konkretna groźba jest jednak traktowana indywidualnie i sprawdzana. To istotne rozróżnienie: brak dowodu na istnienie „challenge’u” nie oznacza, że można ignorować osoby, które pod wpływem medialnej atmosfery publikują własne groźby lub materiały sugerujące planowanie ataku.
Obecne działania są następstwem dwóch dramatycznych ataków, do których doszło w ostatnich dniach. 8 października w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim 15-letni były uczeń zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby. Jedna z nich – 37-letnia pracownica szkoły – zmarła. Ranni zostali także nauczyciel i dyrektor placówki. Po tragedii podjęto decyzję o zwiększeniu liczby patroli w rejonach szkół w całej Polsce.
Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce doszło do kolejnego poważnego ataku. 19-letni uczeń miał zaatakować nożem kilka osób. Śledczy badają również zabezpieczone przy nim przedmioty. W Sierpcu wcześniej zatrzymano natomiast 17-latka po tym, jak inni uczniowie poinformowali nauczyciela o jego niepokojących wypowiedziach dotyczących szkoły.
Piątek przynosi następne informacje z całej Polski. W Szczytnie zatrzymano 16-latka, który miał rozpowszechnić nagranie z groźbą ataku na konkretnych uczniów i nauczycieli. Nastolatek twierdził później, że zrobił to „dla żartu”. W Warszawie policjanci zatrzymali z kolei 16-letniego ucznia, który przyniósł do szkoły nóż typu balisong. Narzędzie znaleziono w jego plecaku po zgłoszeniu pracownika placówki. Policja informowała także o zatrzymaniach młodszych nastolatków związanych z groźbami publikowanymi w internecie.
Ostatnie godziny pokazują dwa równoległe problemy. Pierwszy jest oczywisty: żadnej zapowiedzi przemocy w szkole nie można obecnie lekceważyć. Wrocławski przypadek pokazuje, że nawet wygenerowana przy pomocy AI grafika może uruchomić natychmiastową interwencję policji. Drugi problem to fala niesprawdzonych wiadomości rozchodzących się między uczniami i rodzicami.
Anonimowe ostrzeżenia o planowanych atakach, przekazywane bez weryfikacji dalej, potrafią w ciągu kilku minut wywołać panikę w całej placówce lub mieście. Dlatego policja i władze samorządowe apelują jednocześnie o czujność i rozsądek: realny sygnał należy przekazać nauczycielowi, dyrekcji lub służbom, ale nie należy bezrefleksyjnie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji.
Piątkowy przypadek z Wrocławia jest też mocnym ostrzeżeniem dla młodzieży: „żart” wygenerowany przez sztuczną inteligencję nie pozostaje wirtualny, kiedy po jego otrzymaniu ktoś realnie zaczyna obawiać się o własne życie lub bezpieczeństwo szkoły. Na Dolnym Śląsku wszystkie dotychczasowe alarmy zakończyły się bez ataku i bez ujawnienia rzeczywistego zagrożenia. Służby pozostają jednak w pełnej gotowości, a każdy kolejny sygnał ma być sprawdzany.















