Piątek upłynął w dolnośląskich szkołach pod znakiem niepokoju wywołanego wiadomościami rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych i internetowych komunikatorach. W sieci pojawiały się zapowiedzi przemocy wobec uczniów, a część nastolatków publikowała treści sugerujące możliwość przeprowadzenia ataków z użyciem niebezpiecznych narzędzi.
Policjanci reagowali na zgłoszenia dotyczące potencjalnych zagrożeń. Funkcjonariusze podejmowali interwencje w szkołach, ustalali autorów niepokojących wiadomości oraz sprawdzali, czy zapowiedzi przemocy mogą mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Interwencje odnotowano we Wrocławiu, Legnicy, Jaworze, Świdnicy, Głogowie, Kłodzku i Miliczu.
Jedna z interwencji miała miejsce we Wrocławiu. Policjanci zatrzymali 16-letniego ucznia liceum ogólnokształcącego, który wykorzystał sztuczną inteligencję do przerobienia własnego zdjęcia. Na zmodyfikowanej fotografii wyglądał tak, jakby trzymał w dłoni nóż. Następnie przesłał obraz swojemu koledze za pośrednictwem internetowego komunikatora.
Sprawą zainteresowali się funkcjonariusze, którzy sprawdzili, czy nastolatek posiada niebezpieczne przedmioty. Niczego takiego nie znaleziono. Podczas rozmowy z policjantami 16-latek tłumaczył, że zdjęcie miało być jedynie żartem. Po wykonaniu czynności został przekazany pod opiekę rodziców.
Do podobnych zdarzeń doszło w Legnicy i Jaworze. W Legnicy policjanci zatrzymali 16-letnią dziewczynę podejrzewaną o zamieszczenie w internetowym komunikatorze wiadomości zawierających groźby karalne. Nastolatka również tłumaczyła swoje zachowanie chęcią zrobienia żartu.
Z kolei w Jaworze interwencja dotyczyła 16-letniego ucznia liceum ogólnokształcącego. Chłopak zamieścił na jednej z platform internetowych wiadomość, w której sugerował, że być może zostanie nożownikiem. Policjanci zatrzymali nastolatka, a po przeprowadzeniu czynności z komendy odebrała go matka. Choć nieletni przedstawiali swoje zachowania jako żarty, publikowane przez nich treści wywoływały obawy o bezpieczeństwo innych uczniów i wymagały sprawdzenia przez policję.
Poważniejsze konsekwencje spotkały dwóch kolejnych nastolatków. W Świdnicy policjanci zajęli się sprawą 16-latka, który na zamkniętej grupie internetowej przesyłał wiadomości dotyczące planowania zabójstwa wielu osób. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami chłopak przyznał, że jego zamiarem było przestraszenie rówieśników należących do grupy. Jak stwierdził, osiągnął zamierzony efekt. Nastolatek został zatrzymany i trafił do policyjnej izby dziecka.
Do podobnej interwencji doszło w Głogowie, gdzie zatrzymano zaledwie 14-letniego ucznia szkoły podstawowej. Chłopiec opublikował w internecie relację zawierającą groźby pozbawienia życia wielu osób przebywających w szkole. Także w tym przypadku policjanci podjęli zdecydowane działania, a nieletni został umieszczony w policyjnej izbie dziecka.
Niepokojące informacje dotarły również do policjantów w Kłodzku. Tam zatrzymano 15-letniego ucznia szkoły podstawowej, który miał chwalić się swoim rówieśnikom, że zamiast podręczników i zeszytów przyniesie do szkoły niebezpieczne przedmioty. Funkcjonariusze sprawdzili zawartość jego plecaka. Nie znaleziono w nim niczego, co mogłoby stanowić zagrożenie. Mimo to sama zapowiedź wzbudziła na tyle poważne obawy, że konieczna była interwencja policji.
Do niecodziennej sytuacji doszło także w Miliczu. Dyrektor miejscowego zespołu szkół otrzymał od jednego z uczniów zrzut ekranu wiadomości, z której wynikało, że w jednej z klas może znajdować się niebezpieczny przedmiot. W obliczu potencjalnego zagrożenia dyrektor zdecydował o odwołaniu zajęć. Na miejsce skierowano policjantów, którzy sprawdzili budynek szkoły. Nie ujawniono żadnych niebezpiecznych przedmiotów. W przekazanych informacjach nie wskazano, aby w związku z tym zdarzeniem doszło do zatrzymania ucznia.
Wspólnym elementem kilku opisanych zdarzeń były tłumaczenia nastolatków, którzy po interwencji funkcjonariuszy zapewniali, że nie zamierzali nikogo skrzywdzić, a publikowane przez nich treści miały być jedynie żartem lub sposobem na przestraszenie znajomych. Nie zmienia to faktu, że wiadomości sugerujące możliwość ataku na uczniów mogą wywoływać uzasadniony niepokój wśród dzieci, rodziców i nauczycieli.
Szczególnie niepokojące są zapowiedzi zabójstw czy użycia niebezpiecznych narzędzi. Nawet jeżeli ich autorzy nie planują rzeczywistej przemocy, osoby odbierające takie komunikaty nie mają możliwości samodzielnego zweryfikowania ich intencji. W takich sytuacjach policja musi ustalić, czy istnieje realne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczniów.
Opisane zdarzenia zwracają również uwagę na rolę mediów społecznościowych i komunikatorów w rozpowszechnianiu treści, które mogą wywołać strach w całych społecznościach szkolnych. Przykład wrocławskiego 16-latka pokazuje dodatkowo, jak łatwo wykorzystać narzędzia sztucznej inteligencji do tworzenia niepokojących, choć nieautentycznych obrazów.
Na podstawie dotychczas przekazanych informacji nie można stwierdzić, aby interwencje w siedmiu dolnośląskich miejscowościach były elementem jednego, skoordynowanego planu przeprowadzenia ataków. W żadnym z opisanych przypadków, w których policjanci sprawdzali obecność niebezpiecznych przedmiotów, nie potwierdzono ich znalezienia. Nie oznacza to jednak, że publikowanie gróźb można lekceważyć.
Piątkowe wydarzenia są przypomnieniem, że granica między internetowym „żartem” a wywołaniem poważnego zagrożenia poczucia bezpieczeństwa bywa bardzo cienka. Zwłaszcza gdy adresatami takich wiadomości są dzieci i młodzież.















