Po kilku dniach rekordowych temperatur nad Dolny Śląsk nadciąga wyraźne załamanie pogody. Meteorolodzy zapowiadają burze z intensywnymi opadami deszczu, silnym wiatrem, gradem oraz licznymi wyładowaniami atmosferycznymi. Najbardziej dynamiczna sytuacja pogodowa ma utrzymywać się przez najbliższe dni.
Jak podkreślają meteorolodzy z Uniwersytetu Wrocławskiego, mimo bardzo niskiej wilgotności powietrza przy powierzchni ziemi, atmosfera zgromadziła znaczne ilości pary wodnej.
– Nadal zalega nad nami gorąca, miejscami sucha masa powietrza. We Wrocławiu wilgotność względna w ciągu dnia wynosi około 20 procent. Nie oznacza to jednak, że w całym profilu atmosfery brakuje wilgoci – wyjaśniają synoptycy.
Według ich analiz zawartość pary wodnej w słupie atmosfery nad Wrocławiem wynosi obecnie około 2–3 centymetrów. W połączeniu z bardzo wysoką temperaturą stwarza to dogodne warunki do powstawania gwałtownych burz z intensywnymi opadami.
Prognozy wskazują, że w niedzielę burze będą miały głównie charakter lokalny i wystąpią przede wszystkim na zachodzie oraz północnym zachodzie kraju. W poniedziałek strefa opadów i burz ma się wyraźnie rozszerzyć, obejmując zachodnią i południowo-zachodnią Polskę, miejscami również centrum kraju. Lokalnie możliwe są bardzo wysokie sumy opadów.
We wtorek front burzowy ma nadal przemieszczać się przez zachodnią, centralną oraz częściowo wschodnią część Polski.
Meteorolodzy zaznaczają jednak, że dokładne wskazanie miejsc wystąpienia najsilniejszych zjawisk pozostaje niemożliwe. Burze konwekcyjne rozwijają się bardzo dynamicznie i lokalnie, dlatego ich przebieg może różnić się nawet na niewielkich odległościach.
Służby apelują o śledzenie bieżących komunikatów pogodowych oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas przechodzenia burz. Silne porywy wiatru, grad i ulewy mogą prowadzić do lokalnych podtopień, łamania drzew oraz utrudnień w ruchu drogowym.















