Tramwaje we Wrocławiu zamiast przyspieszać, z roku na rok jeżdżą coraz wolniej. W 2026 roku ich średnia prędkość komunikacyjna wynosi niespełna 17 km/h. Rok wcześniej była o około 0,2 km/h wyższa, natomiast w 2024 roku zbliżała się jeszcze do 18 km/h.
To wynik daleki od założeń przyjętych przez Radę Miejską Wrocławia w 2013 roku. Wówczas zakładano, że średnia prędkość tramwajów powinna wynosić 20 km/h. Obecnie spośród 26 regularnie kursujących linii taki wynik osiąga tylko jedna.
Liderem zestawienia jest linia nr 3 kursująca między Księżem Małym a Leśnicą. Jej średnia prędkość wynosi dokładnie 20 km/h. Tuż za nią znajduje się „dziesiątka” z Biskupina do Leśnicy, osiągająca 19,8 km/h. Podium zamyka linia nr 20, łącząca Oporów z Leśnicą – 19,5 km/h.
Najszybsze wrocławskie tramwaje:
- Linia 3 – Księże Małe – Leśnica: 20 km/h
- Linia 10 – Biskupin – Leśnica: 19,8 km/h
- Linia 20 – Oporów – Leśnica: 19,5 km/h
Co ciekawe, wszystkie trzy linie w porównaniu z ubiegłym rokiem przyspieszyły. Podobnie jak linia nr 18 poprawiły swój wynik o 0,3 km/h. Na drugim końcu zestawienia znajduje się linia nr 8 kursująca między Kowalami a Tarnogajem. Jej średnia prędkość wynosi zaledwie 13,4 km/h. Niewiele lepiej wypada linia 0 z Dworca Głównego do ZOO, osiągająca 14,3 km/h. Trzecie miejsce od końca zajmuje „siedemnastka” z 8 Maja na Klecinę – 15 km/h.
Najwolniejsze linie:
- Linia 8 – Kowale – Tarnogaj: 13,4 km/h
- Linia 0 – Dworzec Główny – ZOO: 14,3 km/h
- Linia 17 – 8 Maja – Klecina: 15 km/h
Szczególnie mocno pogorszył się wynik linii 17. W porównaniu z 2025 rokiem jej średnia prędkość spadła aż o 1,3 km/h. Różnica pomiędzy najszybszą i najwolniejszą linią w mieście wynosi więc aż 6,6 km/h.
Skąd tak duże różnice? MPK wskazuje m.in. na liczbę skrzyżowań i przystanków, przebieg poszczególnych tras oraz sygnalizację świetlną. Każde zatrzymanie tramwaju na skrzyżowaniu odbija się na średniej prędkości całej linii. Zdaniem dr. Igora Gisterka z Politechniki Wrocławskiej problemem pozostaje również niewykorzystywanie pełnych możliwości systemu priorytetu dla komunikacji zbiorowej.
Ekspert wskazuje, że choć Wrocław wydał na takie rozwiązania miliony złotych, na wielu skrzyżowaniach wciąż najważniejszym kryterium pozostaje przepuszczenie możliwie dużej liczby samochodów. Tymczasem jeden tramwaj czy autobus może jednocześnie przewieźć znacznie więcej osób niż pojedyncze auta.
Problem prędkości może mieć znaczenie również dla atrakcyjności całej komunikacji miejskiej. Według Kompleksowego Badania Ruchu liczba podróży transportem zbiorowym wzrosła między 2018 a 2024 rokiem zaledwie o 3 proc. W tym samym okresie liczba podróży samochodami zwiększyła się o ponad 25 proc., a pieszych – o prawie 80 proc. W tym czasie znacząco wzrosła również liczba mieszkańców Wrocławia – z niespełna 650 tys. do prawie 850 tys.
Eksperci zwracają uwagę, że jednym z powodów niewielkiego wzrostu zainteresowania komunikacją zbiorową może być właśnie mało konkurencyjny czas przejazdu. Jeżeli tramwaje mają skutecznie rywalizować z samochodem, poprawa ich prędkości może okazać się jednym z kluczowych wyzwań dla wrocławskiego transportu publicznego.















