Przyznanie stopnia doktora habilitowanego Robertowi Kropiwnickiemu, legnickiemu posłowi Koalicji Obywatelskiej i sekretarzowi stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, stało się przedmiotem publicznej dyskusji. Powodem są publikacje prasowe oraz analiza przewodu habilitacyjnego autorstwa konstytucjonalisty dr. Macieja Pacha z Poznańskiego Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN.
Jak opisuje „Rzeczpospolita”, wątpliwości dotyczą zarówno jakości monografii habilitacyjnej zatytułowanej „Pozycja ustrojowa posła w Polsce”, jak i okoliczności prowadzenia samego postępowania na Uniwersytecie SWPS, zakończonego w czerwcu 2024 roku.
Jednym z najczęściej podnoszonych zarzutów jest możliwość wystąpienia konfliktu interesów. Według informacji opublikowanych przez RMF FM prof. Marek Chmaj, zasiadający w komisji habilitacyjnej, prowadzi kancelarię prawną, która w okresie poprzedzającym zakończenie przewodu uzyskała zlecenia od Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz spółek Skarbu Państwa nadzorowanych przez ten resort.
Według medialnych doniesień część tych umów została zawarta w marcu 2024 roku, a więc kilka miesięcy przed przyznaniem Robertowi Kropiwnickiemu stopnia doktora habilitowanego. Sam fakt zawarcia takich umów nie przesądza o istnieniu konfliktu interesów ani o nieprawidłowości postępowania, jednak okoliczność ta stała się przedmiotem publicznej debaty.
Drugim obszarem krytyki jest sama rozprawa habilitacyjna. W opublikowanej analizie dr Maciej Pach wskazuje na liczne zastrzeżenia dotyczące metodologii oraz poziomu naukowego pracy.
Autor analizy zarzuca monografii m.in. brak jasno sformułowanych hipotez badawczych i celów naukowych, niewystarczające wykorzystanie literatury przedmiotu oraz błędy interpretacyjne dotyczące obowiązujących przepisów prawa.
Wśród wskazywanych uchybień znalazły się także fragmenty określone jako oczywiste lub niewnoszące nowej wartości naukowej oraz postulaty, które – zdaniem autora analizy – są słabo uzasadnione.
Krytyczne uwagi dotyczą również warstwy językowej publikacji. W recenzjach pojawiały się zastrzeżenia odnoszące się do stosowania potocznych sformułowań, błędów terminologicznych oraz nieprecyzyjnego języka prawniczego.
Mimo wskazanych uwag wszyscy recenzenci ostatecznie pozytywnie ocenili dorobek naukowy Roberta Kropiwnickiego, co umożliwiło nadanie mu stopnia doktora habilitowanego. To właśnie rozbieżność pomiędzy krytycznymi uwagami zawartymi w recenzjach a ich końcową oceną stała się jednym z głównych tematów dyskusji.
Sprawa wywołała szerszą debatę dotyczącą standardów obowiązujących w postępowaniach habilitacyjnych oraz przejrzystości procedur awansu naukowego w Polsce. Dotychczas nie zapadły decyzje podważające ważność postępowania habilitacyjnego ani przyznanego stopnia naukowego.
















