Spór wokół parafii w Krzeszowie nie wygasa. W czwartek, 25 września, grupa wiernych ponownie przyjechała do Legnicy, by domagać się przywrócenia ks. Łukasza Langenfelda do pełnienia funkcji proboszcza. Przed kurią pojawiły się transparenty, a dwoje przedstawicieli parafian zostało wpuszczonych na rozmowę z biskupem Andrzejem Siemieniewskim.
Spotkanie trwało niemal dwie godziny. Z relacji uczestników wynika jednak, że nie przyniosło przełomu – biskup nie zdecydował się na zmianę swojej wcześniejszej decyzji.
Oficjalnie diecezja informowała 12 września, że bp Andrzej Siemieniewski „oddalił ks. Łukasza Langenfelda z urzędu proboszcza parafii w Krzeszowie”. Kuria wiązała jego sytuację m.in. z zawiadomieniem dotyczącym podejrzenia popełnienia przestępstwa na terenie należącym do parafii. Według komunikatu nieprawidłowości miały występować co najmniej od czerwca do sierpnia 2026 roku, a zostały wykryte przez pracowników kurii w lipcu.
To ważne doprecyzowanie, bo w części relacji medialnych pojawia się określenie „zawieszenie proboszcza”. Sama diecezja używa natomiast sformułowania o oddaleniu z urzędu. Spór dotyczący skutków tej decyzji trwa również na gruncie prawa kanonicznego. Po czwartkowym spotkaniu przedstawiciele wiernych przekazali, że biskup nie zamierza przywracać ks. Langenfelda do kierowania parafią.
Przed kurią pozostała grupa parafian, którzy protestowali z transparentami i oczekiwali na wynik rozmów. To już kolejna manifestacja w obronie duchownego. Wcześniej, 16 września, kilkadziesiąt osób również przyjechało do Legnicy, ale wówczas delegacja nie spotkała się bezpośrednio z biskupem. Termin obecnej rozmowy został już wcześniej uzgodniony.
Parafianie od początku przekonują, że ich proboszcz nie powinien ponosić odpowiedzialności za nieprawidłowości dotyczące terenu tzw. Starej Cegielni. Według ich wersji problem nielegalnego składowania odpadów miał istnieć jeszcze przed objęciem parafii przez ks. Langenfelda, a sam duchowny miał później próbować proceder zatrzymać i zawiadomić odpowiednie instytucje. Kuria przedstawia sprawę inaczej i podkreśla, że własne działania wyjaśniające prowadziła jeszcze przed formalnym zawiadomieniem organów ścigania.
Na tym etapie są to rozbieżne stanowiska stron, a nie przesądzone ustalenia co do odpowiedzialności konkretnej osoby. Dwa odrębne wątki W sprawie Krzeszowa łatwo pomieszać dwa osobne postępowania. Jedno dotyczy nieprawidłowości, do których miało dochodzić w latach 2020–2024 w Fundacji „Europejska Perła Baroku”. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnej osobie.
Drugi, nowszy wątek dotyczy terenu parafii i zdarzeń z 2026 roku, o których w swoim komunikacie informowała diecezja. To właśnie z tym zawiadomieniem kuria oficjalnie wiąże obecną sytuację ks. Langenfelda. Nie ma podstaw, by te dwa postępowania traktować jako jedną sprawę albo automatycznie przypisywać duchownemu odpowiedzialność karną.
Przedstawiciele kurii po spotkaniu nie komentowali szeroko przebiegu rozmów. Kanclerz kurii przekazał jedynie, że ks. Langenfeld może skorzystać z przewidzianej prawem kościelnym drogi odwoławczej. Tymczasem parafią w Krzeszowie kieruje obecnie administrator.
Wierni zapowiadają jednak, że ich protest się nie kończy. Według relacji lokalnych mediów planują skierować pisma do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, a w dalszej kolejności nie wykluczają interwencji w Watykanie. Część parafian zapowiada także symboliczny protest polegający na wrzucaniu na tacę monet o nominale 5 groszy.
Po blisko dwóch tygodniach od decyzji biskupa sytuacja w Krzeszowie pozostaje napięta. Z jednej strony diecezja podtrzymuje decyzję personalną i wskazuje na poważne okoliczności dotyczące zarządzania terenem parafii. Z drugiej – część parafian konsekwentnie broni ks. Langenfelda i domaga się jego przywrócenia.
Czwartkowe spotkanie było pierwszą bezpośrednią rozmową biskupa z przedstawicielami protestujących, ale nie doprowadziło do porozumienia. Wszystko wskazuje więc na to, że konflikt wokół jednej z najważniejszych parafii i sanktuariów Dolnego Śląska będzie miał dalszy ciąg – zarówno na poziomie diecezjalnym, jak i w procedurach odwoławczych Kościoła.















