W zakładzie „Łukasiewicz” Instytutu Elektrotechniki w Międzylesiu odbył się strajk ostrzegawczy. Pracownicy jednego z największych pracodawców na ziemi kłodzkiej domagają się podwyżek wynagrodzeń, wprowadzenia systemu premiowego oraz poprawy warunków pracy.
Zakład zatrudnia około 130 osób i specjalizuje się w produkcji izolatorów wykorzystywanych w energetyce oraz kolejnictwie. Początkowo załoga oczekiwała podwyżek w wysokości 1000 zł miesięcznie, jednak w trakcie rozmów postulaty zostały ograniczone do 600 zł.
Pracownicy zwracają uwagę, że wieloletni staż pracy nie przekłada się na wysokość wynagrodzeń. Podkreślają również, że zakład wymaga pilnych inwestycji – wskazują na przestarzały park maszynowy, niewydolną wentylację oraz bardzo wysokie temperatury panujące w halach produkcyjnych podczas upałów.
Dyrekcja zakładu przekonuje, że prowadzone są działania modernizacyjne, a zakup nowoczesnych maszyn jest już planowany. Jak podkreślają przedstawiciele kierownictwa, realizacja pierwotnych żądań płacowych oznaczałaby wielomilionowe dodatkowe koszty i mogłaby ograniczyć możliwości dalszego rozwoju instytutu.
Obecnie strony pozostają w sporze zbiorowym i prowadzą mediacje. Kolejne rozmowy zaplanowano na połowę lipca. Związki zawodowe zapowiadają, że jeśli nie uda się wypracować porozumienia z pracodawcą, kolejnym krokiem będzie strajk generalny.















