Nietypowy pojazd, liczni funkcjonariusze policji i uczestnicy próbujący wydostać się z zamkniętego pomieszczenia. W środę, 14 października, przy Hali Stulecia we Wrocławiu pojawił się Escapetruck – mobilny escape room pokazujący dramat ofiar handlu ludźmi. Akcja miała zwrócić uwagę na przestępczy proceder związany między innymi z pracą przymusową, wykorzystywaniem seksualnym oraz nielegalną migracją, podczas której ludzie mogą trafiać w ręce zorganizowanych grup przestępczych.
Czarna ciężarówka zaparkowana pod Iglicą przy Hali Stulecia nie była elementem policyjnej interwencji. W jej wnętrzu przygotowano specjalną instalację edukacyjną, pozwalającą uczestnikom poznać mechanizmy handlu ludźmi i sytuację osób wykorzystywanych przez przestępców.
Wrocławska odsłona projektu Escapetruck została zorganizowana przy współpracy polskiej i holenderskiej policji, Fundacji Reshape, Ambasady Królestwa Niderlandów, Uniwersytetu Wrocławskiego, Straży Granicznej oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. W przedsięwzięcie zaangażowały się również IPA Dolny Śląsk i miejski program Bezpieczny Wrocław.
Uczestnicy wydarzenia, podzieleni na grupy liczące od sześciu do dziesięciu osób, musieli rozwiązywać zagadki i łamać szyfry, aby wydostać się z wnętrza pojazdu. Scenariusz oparto na autentycznych historiach kobiet, które padły ofiarą handlu ludźmi w Polsce. Zadaniem uczestników było również udzielenie pomocy wirtualnej osobie znajdującej się pod kontrolą przestępców.
Pomieszczenia przygotowano tak, aby możliwie realistycznie przedstawiały warunki, w jakich mogą być przetrzymywane ofiary. Wykorzystano nieprzyjemne dźwięki, zapachy oraz efekt zamknięcia. W wydarzeniu mogli bezpłatnie uczestniczyć mieszkańcy, którzy ukończyli 16 lat. Obecni na miejscu policjanci wyjaśniali, jak działają sprawcy handlu ludźmi, w jaki sposób werbują ofiary oraz na jakie sygnały ostrzegawcze należy zwracać uwagę.
Problem handlu ludźmi często pojawia się również w kontekście migracji, w tym nielegalnego przekraczania granic państwowych. Zorganizowane grupy przestępcze wykorzystują trudną sytuację osób poszukujących pracy, bezpieczeństwa lub lepszych warunków życia.
Straż Graniczna zwraca uwagę, że niektóre grupy przestępcze werbują ludzi pod pozorem atrakcyjnego zatrudnienia za granicą. Następnie organizują ich transport, niekiedy z wykorzystaniem fałszywych dokumentów lub nielegalnych tras migracyjnych.
Po dotarciu do kraju docelowego sytuacja może się diametralnie zmienić. Ofiarom odbierane są dokumenty, ogranicza się ich swobodę poruszania, a za transport i zakwaterowanie naliczane są fikcyjne lub zawyżone długi. W ten sposób przestępcy uzależniają ludzi od siebie i zmuszają ich do pracy, świadczenia usług seksualnych albo innych form wykorzystania.
Przemyt migrantów i handel ludźmi nie są tym samym przestępstwem, choć mogą być ze sobą powiązane. W przypadku przemytu chodzi przede wszystkim o nielegalne umożliwienie przekroczenia granicy dla osiągnięcia korzyści majątkowej. Handel ludźmi polega natomiast na wykorzystywaniu człowieka, między innymi poprzez oszustwo, groźby lub przymus.
Ofiarą handlu ludźmi może zostać również osoba, która przekroczyła granicę całkowicie legalnie. Co więcej, do przestępstwa może dojść nawet bez opuszczania kraju pochodzenia.
Według informacji polskich służb nasz kraj pełni obecnie trzy role w procederze handlu ludźmi: jest miejscem pochodzenia części ofiar, państwem tranzytowym oraz krajem, w którym dochodzi do ich wykorzystywania. Do najczęściej ujawnianych form tego przestępstwa należą praca przymusowa oraz wykorzystywanie seksualne. Zagrożenie może dotyczyć zarówno obywateli Polski wyjeżdżających za granicę, jak i cudzoziemców przyjeżdżających do naszego kraju.
Nieznajomość języka, brak środków finansowych, zależność od pośrednika lub obawa przed konsekwencjami nieuregulowanego pobytu mogą dodatkowo utrudniać ofiarom szukanie pomocy. Dlatego walka z handlem ludźmi wymaga współpracy policji, Straży Granicznej i służb innych państw, ale również informowania społeczeństwa o sposobach działania przestępców.
Wrocław był pierwszym przystankiem jesiennej edycji projektu Escapetruck. Po wydarzeniu przy Hali Stulecia ciężarówka wyruszyła do województwa opolskiego, a następnie odwiedzi kolejne miasta na Śląsku. Kampania prowadzona jest w okresie poprzedzającym Europejski Dzień Walki z Handlem Ludźmi, obchodzony 18 października. Wrocławskie wydarzenie połączono również z inauguracją działań pod hasłem „Razem bezpieczniej”, realizowanych we współpracy dolnośląskiej policji i Ochotniczych Hufców Pracy.
Handel ludźmi pozostaje jednym z poważnych zagrożeń związanych z działalnością międzynarodowych grup przestępczych. Wykorzystywanie nielegalnych szlaków migracyjnych jest tylko jednym z mechanizmów tego procederu. Jak przypominają organizatorzy kampanii, ofiarą może stać się niemal każdy, a rozpoznanie zagrożenia odpowiednio wcześnie może uchronić przed dramatycznymi konsekwencjami.















