Jacek Sutryk otrzymał od Rady Miejskiej Wrocławia wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Oba głosowania zakończyły się takim samym wynikiem: 26 radnych było za, 11 przeciw. Poparcie dla prezydenta zapewnili radni Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz niezrzeszony radny Jarosław Kauze. Przeciw głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości oraz klubu Naprawmy Przyszłość.
Debata nad raportem o stanie miasta była jednym z najważniejszych punktów sesji. Radni oceniali nie tylko wykonanie budżetu, ale też sposób zarządzania Wrocławiem w ostatnim roku. Koalicja Obywatelska i Lewica zapowiedziały poparcie dla prezydenta, wskazując na dobrą współpracę z magistratem oraz realizację zgłaszanych przez siebie projektów.
Opozycja była przeciwnego zdania. Radni PiS zarzucali prezydentowi m.in. niewykonanie części inwestycji i wzrost wydatków bieżących. Klub Naprawmy Przyszłość wskazywał natomiast na problemy związane m.in. ze Śląskiem Wrocław, polityką transportową, zielenią i konsultacjami społecznymi.
Politycznym tłem sesji były rozmowy Jacka Sutryka z przedstawicielami Koalicji Obywatelskiej. Według ustaleń, w najbliższych tygodniach ma dojść do zmian na stanowiskach wiceprezydentów. Ze stanowisk mają odejść Renata Granowska i Michał Młyńczak. Ich miejsce mieliby zająć wskazani przez KO Grzegorz Roman oraz Mateusz Żak. Prezydent początkowo nie potwierdzał planowanych zmian, ale później przyznał, że rozmawiał z przedstawicielami Koalicji Obywatelskiej.
Jeśli nasi partnerzy uznają, że dla dobra Wrocławia potrzebne są zmiany personalne, usiądziemy i to uzgodnimy. To nie jest żaden przewrót, tylko mądrość etapu
– mówił Jacek Sutryk.
Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej potwierdzają, że proces zmian personalnych jest w toku. Według Mateusza Żaka nominacje mają być gotowe w ciągu dwóch tygodni. Sprawa budzi jednak kontrowersje, ponieważ jeszcze niedawno prezydent zaprzeczał, by wiedział o planowanych zmianach. Renata Granowska miała natomiast dowiedzieć się o możliwej dymisji z mediów.
Radni opozycji ocenili sprawę jednoznacznie. Ich zdaniem wynik głosowania nad wotum zaufania był elementem politycznej umowy między prezydentem a Koalicją Obywatelską.
Decyzja nie wynika z oceny zarządzania miastem, tylko z ustaleń politycznych. Dla KO ważniejsze są stanowiska niż rozwój Wrocławia
– komentował Łukasz Kasztelowicz z PiS.
Warto przy tym zauważyć, że podczas debaty i samego głosowania nad wotum zaufania oraz absolutorium praktycznie nie pojawił się wątek ciążących na prezydencie zarzutów, w tym sprawy związanej z Collegium Humanum. Mimo że temat ten od miesięcy budzi duże zainteresowanie opinii publicznej i jest szeroko komentowany w mediach, radni wspierający prezydenta nie odnieśli się do niego w swoich wystąpieniach. W efekcie oba głosowania przebiegły bez realnej dyskusji na temat potencjalnych konsekwencji tych zarzutów dla funkcjonowania miasta i wiarygodności jego władz.
Formalnie Jacek Sutryk otrzymał silne poparcie rady. Politycznie jednak sesja pokazała, że stabilność w ratuszu będzie zależeć od nowego układu z Koalicją Obywatelską. Najbliższe dwa tygodnie pokażą, czy zapowiadane zmiany wśród wiceprezydentów rzeczywiście zostaną przeprowadzone – i jak wpłyną na dalsze rządzenie Wrocławiem.















