Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko prezydentowi Wrocławia, Jackowi Sutrykowi. Sprawa dotyczy nieprawidłowości wokół dyplomu MBA uzyskanego na uczelni Collegium Humanum i – jak wskazują śledczy – może być jednym z najbardziej jaskrawych przykładów patologii w życiu publicznym ostatnich lat.
Z ustaleń Prokuratury Krajowej wynika, że Jacek Sutryk miał w czerwcu 2020 roku uzyskać dyplom MBA, mimo że – według śledczych – nie uczestniczył w procesie kształcenia. Dokument ten miał następnie posłużyć do objęcia stanowisk w radach nadzorczych spółek samorządowych. Dzięki temu prezydent Wrocławia miał wzbogacić się o blisko pół miliona złotych. Prokuratura zarzuca mu cztery przestępstwa – trzy o charakterze oszustwa oraz jedno korupcyjne. W przypadku skazania grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Wraz z ujawnieniem zarzutów wobec Jacka Sutryka pojawiły się wezwania do jego rezygnacji ze stanowiska. Część środowisk politycznych podkreśla, że już same oskarżenia tej wagi powinny skutkować ustąpieniem z funkcji publicznej. Inni apelują o zachowanie zasady domniemania niewinności. Włodarz Wrocławia nie zamierza ustąpić i deklaruje, że jest niewinny.
Sprawa prezydenta Wrocławia jest częścią znacznie większej afery. Akt oskarżenia obejmuje 29 osób i 67 zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym. Śledczy wskazują, że uczelnia Collegium Humanum mogła funkcjonować jako „drukarnia dyplomów”, oferując szybkie zdobycie prestiżowych tytułów bez realnej nauki. Proceder miał działać od 2018 roku i obejmować szerokie kręgi życia publicznego – od polityków, przez rektorów, po osoby związane z instytucjami państwowymi. Śledztwo ujawniło także poważne nieprawidłowości w Polska Komisja Akredytacyjna, gdzie jeden z byłych dyrektorów miał przyjmować wielomilionowe łapówki w zamian za pozytywne decyzje dla uczelni.
Proces Jacka Sutryka w sprawie afery Collegium Humanum odbędzie się w Warszawie. Sprawa została przeniesiona ze Śląska, po tym jak katowicki sąd, do którego trafił akt oskarżenia, nie chciał prowadzić procesu z powodu wysokich kosztów.Dotychczas w sprawie przedstawiono łącznie 389 zarzutów wobec 78 osób, a zabezpieczony majątek sięga 176 mln zł.









