Mateusz Morawiecki przyjechał na wrocławskie Jagodno – miejsce zdecydowanie dalekie od politycznego matecznika Prawa i Sprawiedliwości. Były premier i lider stowarzyszenia Rozwój Plus spotkał się z mieszkańcami, aby przekonywać do swojej wizji Polski oraz rozmawiać o przyszłości prawej strony sceny politycznej.
Wybór miejsca nie był przypadkowy. Jagodno stało się symbolem wyborów parlamentarnych z października 2023 roku. Mieszkańcy czekali wówczas w gigantycznej kolejce, a ostatni wyborcy oddawali głosy długo po formalnym zamknięciu lokalu. PiS uzyskało w tym rejonie zaledwie 5,9 proc. głosów i zajęło piąte miejsce.
Morawiecki postanowił nawiązać do tamtych wydarzeń również w dość nietypowy sposób – uczestników spotkania częstowano pizzą, która w 2023 roku była rozdawana osobom godzinami czekającym przed lokalem wyborczym.
Jagodno rzeczywiście stało się takim symbolem. Symbolem aktywności obywatelskiej. Staliście tutaj do którejś godziny w nocy w nadziei na zmiany, w nadziei na pewien plan gospodarczy, na rozwój, na dobrobyt
– mówił były premier.
Zdaniem Morawieckiego dzisiaj Jagodno może być również symbolem rozczarowania rządami koalicji Donalda Tuska. Przekonywał, że część oczekiwań wyborców z 2023 roku nie została spełniona. Jednocześnie zaznaczał, że nie przyjechał rozliczać mieszkańców z tego, na kogo wówczas głosowali.
Spotkanie nie odbywało się jednak wyłącznie na warunkach byłego premiera. Mieszkańcy zadawali Morawieckiemu trudne, a momentami bardzo krytyczne pytania.
Jeden z uczestników zapytał, jakie rozwiązania były premier proponuje osobom homoseksualnym. Opowiedział przy tym o problemach, jakie napotkał, gdy nie mógł uzyskać dokumentacji medycznej swojego partnera.
Też jestem patriotą i chcę żyć w tym kraju. Co pan zrobi, żebym czuł się bezpiecznie?
– pytał.
Morawiecki odpowiedział, że należy trzymać się konstytucyjnej definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. W kwestii wzajemnego reprezentowania się czy dostępu do informacji wskazywał natomiast na możliwość uregulowania takich spraw za pomocą pełnomocnictw i rozwiązań notarialnych.
Pytano również o „patodeweloperkę” i problemy mieszkaniowe. Morawiecki opowiedział się za deregulacją i zwiększeniem podaży gruntów przeznaczonych pod budownictwo. Jednocześnie zaznaczył, że nowe osiedla powinny powstawać wraz z niezbędną infrastrukturą – szkołami, przedszkolami, żłobkami, placami zabaw czy drogami rowerowymi.
Padło także pytanie o przyszłe relacje z Konfederacją i Sławomirem Mentzenem.
Jestem zdolny do współpracy ze wszystkimi, którzy są częścią obozu patriotycznego. Uważam, że pan Sławomir Mentzen jest częścią obozu patriotycznego. Jestem otwarty na współpracę z całą Konfederacją
– zadeklarował Morawiecki.
Na spotkanie przyszli również mieszkańcy, którzy w 2023 roku stali w słynnej nocnej kolejce wyborczej. Jeden z nich skonfrontował byłego premiera z konsekwencjami Polskiego Ładu, twierdząc, że wprowadzone przez jego rząd rozwiązania podatkowe uszczupliły rodzinny budżet o 27 tys. zł rocznie.
Jesteśmy na Jagodnie. Ludzie są wykształceni, światowi, będą zarabiać dużo więcej. To nie jest elektorat, który da się propagandą zrobić w bambuko. Liczą się realne pieniądze, które z naszych kont wypłynęły
– mówił uczestnik spotkania.
W wydarzeniu uczestniczyli również dolnośląscy parlamentarzyści związani ze stowarzyszeniem Rozwój Plus. Morawiecki zapowiada kolejne podobne spotkania w różnych częściach kraju. Jagodno było dla niego szczególnym sprawdzianem – próbą rozmowy z wyborcami, którzy trzy lata temu w zdecydowanej większości opowiedzieli się przeciwko jego obozowi politycznemu.















