Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie brutalnego ataku, do którego doszło latem na wrocławskim Rynku. Rosen H. ma odpowiadać przed sądem za rozbój na przypadkowo spotkanym mężczyźnie. Śledczy ustalili sprawcę m.in. dzięki zapisom monitoringu.
Do zdarzenia doszło 18 lipca 2026 roku w jednym z ogródków restauracyjnych w centrum Wrocławia. Według ustaleń prokuratury oskarżony zaatakował mężczyznę, którego wcześniej nie znał. Miał go dotkliwie pobić, a następnie zabrać należący do niego portfel.
W skradzionym portfelu znajdowały się dokumenty, karta bankomatowa oraz niewielka suma pieniędzy. Śledczy zakwalifikowali zdarzenie jako rozbój – przestępstwo łączące użycie przemocy z zaborem mienia. Sprawcę udało się wytypować dzięki pracy policjantów i analizie nagrań z miejskiego monitoringu. Po zatrzymaniu Rosen H. częściowo przyznał się do zarzucanego mu czynu.
W toku postępowania ustalono również, że mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Dwa dni po zdarzeniu, 20 lipca, sąd – na wniosek Prokuratury Rejonowej Wrocław-Stare Miasto – zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Środek ten miał zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania.
Śledztwo zostało już zakończone, a prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Rosen H. będzie odpowiadał za zarzucany mu rozbój. Według informacji prokuratury grozi mu kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. O jego winie i ewentualnym wymiarze kary zdecyduje sąd. Do czasu prawomocnego wyroku oskarżony korzysta z domniemania niewinności.















