Wspólna modlitwa za poległych bohaterów, śpiew pieśni patriotycznych i refleksja nad historią polskiego narodu. W poniedziałek, 2 listopada, w kościele pw. św. Bonifacego we Wrocławiu odbyły się Zaduszki Patriotyczne pod hasłem „Poległym za Ojczyznę”. Uczestnicy wydarzenia, zorganizowanego przez środowiska Wrocław Pamięta, Akademii Patriotów oraz Pobudki, oddali hołd Polakom, którzy od XVIII do XX wieku walczyli i ginęli w obronie niepodległości. Spotkanie poprowadziła dr Anna Galar, historyk i nauczycielka współpracująca z Komitetem Wrocław Pamięta. W rozmowie z naszym portalem zwróciła uwagę nie tylko na znaczenie pielęgnowania narodowej pamięci, ale także na szczególną sytuację wrocławian, których rodzinne korzenie i groby bliskich pozostały na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej.
Dzień Zaduszny to w tradycji Kościoła katolickiego czas szczególnej modlitwy za zmarłych. W tym okresie Polacy odwiedzają rodzinne groby, zapalają znicze i wspominają tych, którzy odeszli. Są jednak ludzie, których pamięć wykracza poza historię jednej rodziny. Ich losy wpisują się w dzieje całego narodu, a ofiara życia złożona w obronie Ojczyzny pozostaje zobowiązaniem dla kolejnych pokoleń. Właśnie takim bohaterom poświęcone były Zaduszki Patriotyczne, które 2 listopada odbyły się we wrocławskim kościele pw. św. Bonifacego przy placu Stanisława Staszica.
Po wieczornej Mszy Świętej uczestnicy zgromadzili się na wspólnej modlitwie za poległych w obronie Polski. Uroczystości towarzyszył śpiew pieśni patriotycznych, przypominających o zmaganiach kolejnych pokoleń Polaków o odzyskanie i zachowanie niepodległości. Była to już druga odsłona tego wydarzenia organizowana w parafii św. Bonifacego.
Tegoroczne Zaduszki Patriotyczne poświęcono bohaterom trzech stuleci polskiej historii. Wspominano tych, którzy od końca XVIII wieku podejmowali walkę o wolność Ojczyzny, nie godząc się z utratą niepodległości i podporządkowaniem Polski obcym mocarstwom. W tym historycznym okresie mieszczą się dramatyczne doświadczenia kolejnych narodowych powstań, walki o odrodzenie państwa polskiego, obrona niepodległości w XX wieku, tragedia II wojny światowej oraz powojenna działalność podziemia antykomunistycznego.
Spotkanie poprowadziła dr Anna Galar, nauczycielka historii i współpracowniczka Komitetu Wrocław Pamięta. W rozmowie z Prawym Wrocławiem podkreśliła, że inicjatywa jest próbą przypomnienia wydarzeń, które stanowiły momenty przełomowe w dziejach naszego narodu.
W tym roku próbowaliśmy wspomnieć tych, którzy od końca Rzeczypospolitej, od XVIII wieku próbowali walczyć o wolność, o niepodległość
– powiedziała historyk.
W jej ocenie przypominanie podobnych wydarzeń ma szczególne znaczenie również wobec współczesnych wyzwań związanych z edukacją historyczną i przekazywaniem wiedzy kolejnym pokoleniom.
Jak zauważyła, historia bywa coraz mniej obecna w świadomości młodych ludzi, a zainteresowanie nią często przychodzi dopiero z wiekiem i dojrzewaniem do refleksji nad własnymi korzeniami.
Dlatego my, już teraz tutaj dorośli, bardziej nam zależy na tym, żeby sobie te momenty dziejowe, krytyczne dla historii naszego narodu przypomnieć
– wyjaśniła.
Ważnym elementem Zaduszek Patriotycznych było połączenie pamięci historycznej z modlitwą. Uczestnicy nie ograniczyli się do wspominania wydarzeń i postaci znanych z dziejów Polski. Polecali również Bogu tych, którzy ponieśli śmierć w obronie Ojczyzny, a których nazwiska często zostały zapomniane lub przetrwały jedynie w rodzinnych przekazach. Dr Anna Galar zwróciła uwagę, że dla ludzi uczestniczących w takim wydarzeniu wiara i przywiązanie do narodowej historii stanowią ważny punkt odniesienia.
Jesteśmy tutaj ludźmi wierzącymi o takiej postawie patriotycznej, chcemy budować swoje życie na pewnym fundamencie, chcemy znać historię
– podkreśliła.
Przypomniała również, że wspomnienie poległych nie jest wyłącznie odwołaniem do odległych, podręcznikowych wydarzeń. Za wielkimi datami historycznymi kryją się bowiem losy konkretnych rodzin, a wśród ofiar walk o niepodległość znajdowali się także przodkowie ludzi żyjących współcześnie.
Na pewno wśród wspominanych dzisiaj osób były też osoby z naszych rodzin, nasi przodkowie, więc uważamy, że to jest po prostu ważne, żeby się za nich modlić
– zaznaczyła.
Ta refleksja nad rodzinnym wymiarem historii miała szczególne znaczenie w mieście, którego powojenna tożsamość została ukształtowana między innymi przez dramatyczne doświadczenia Polaków wypędzonych z dawnych ziem wschodnich Rzeczypospolitej.
Jednym z najbardziej poruszających wątków rozmowy z dr Anną Galar była kwestia pamięci o przodkach spoczywających na dawnych Kresach Wschodnich. Po zakończeniu II wojny światowej do Wrocławia przybyły tysiące Polaków zmuszonych do opuszczenia rodzinnych stron. Wśród nich znaleźli się mieszkańcy Lwowa i innych miejscowości, które wskutek powojennych zmian granic znalazły się poza terytorium Polski.
Przesiedleńcy przywieźli ze sobą język, kulturę, tradycje, rodzinne wspomnienia i przywiązanie do miejsc, do których wielu z nich nigdy już nie powróciło. Pozostały tam również groby ich przodków. W rozmowie z naszym portalem dr Anna Galar przypomniała, że dla wielu współczesnych wrocławian ta historia nadal ma bardzo osobisty wymiar.
Ci wrocławianie, którzy pochodzą z Kresów, ja też się do takich zaliczam, nawet nie mają możliwości, żeby odwiedzić groby swoich bliskich
– zauważyła.
Historyk odniosła się również do dyskusji o pamięci historycznej i tożsamości Wrocławia, w której coraz częściej powraca kwestia jego niemieckiej przeszłości. Jak podkreśliła, pamięć o dawnych mieszkańcach miasta zasługuje na szacunek. Równocześnie Polacy, których rodziny pochodzą z Kresów, mają własne miejsca szczególnego sentymentu, pozostające dziś poza granicami Ojczyzny.
Wszystkim zmarłym należy się szacunek, więc rozumiem, że Niemcy są nadal zainteresowani Wrocławiem. My z sentymentem myślimy o tych miejscowościach na wschodzie, z których pochodzą nasze rodziny
– powiedziała.
To ważne spojrzenie na problem historycznej tożsamości miasta. Wrocław jest bowiem miejscem, w którym spotykają się różne doświadczenia przeszłości. Jednocześnie dla potomków powojennych polskich osadników niezwykle istotne pozostaje zachowanie pamięci o utraconych rodzinnych stronach.
Dr Anna Galar wskazała również na szczególny charakter powojennego Wrocławia. Miasto stało się nowym domem dla Polaków przybywających nie tylko z dawnych Kresów, ale również z Warszawy i innych części kraju. Wśród jego mieszkańców znaleźli się także uczestnicy polskiego podziemia niepodległościowego, w tym ludzie, którzy po zakończeniu wojny byli zagrożeni represjami komunistycznymi. Dla części z nich zniszczony wojną Wrocław, w którym dopiero kształtowały się nowe struktury społeczne i administracyjne, mógł stanowić miejsce rozpoczęcia życia od nowa.
Wrocław stał się takim miejscem, gdzie właśnie z Kresów, ale też z Warszawy, z różnych regionów Polski, też różni żołnierze niezłomni właśnie tutaj uznali, że będą się mogli czuć bezpiecznie. W pewnym stopniu był to taki azyl
– zauważyła historyk.
Jej zdaniem właśnie ta różnorodność doświadczeń oraz zerwanie wielu rodzinnych więzi z miejscami pochodzenia sprawiają, że pielęgnowanie pamięci historycznej ma we Wrocławiu szczególne znaczenie. Mieszkańcy miasta, którego polska powojenna historia powstała z doświadczeń ludzi przybyłych z wielu regionów, powinni z jeszcze większą uwagą poznawać losy swoich przodków. Dr Galar wskazała, że wobec utraty bezpośredniej więzi z dawnymi stronami rodzinnymi konieczne jest świadome podtrzymywanie pamięci o własnym pochodzeniu.
Przez to, że my troszeczkę tak materialnie jesteśmy pozbawieni naszych korzeni, to szczególnie warto o tym przypominać, kim jesteśmy, skąd pochodzimy. Wydaje mi się, że szczególnie powinniśmy wysilać się w poznawaniu prawdy i przeszłości, na ile jest to możliwe
– podkreśliła.
Zaduszki Patriotyczne w kościele św. Bonifacego zostały przygotowane przez środowiska Wrocław Pamięta, Akademii Patriotów oraz organizacji Pobudka, posługującej się hasłem „Kościół – Szkoła – Strzelnica – Mennica”. Wydarzenie stanowi kolejny przykład społecznego zaangażowania mieszkańców w pielęgnowanie polskiej historii i tradycji niepodległościowych.
Wrocławskie organizacje patriotyczne od lat podejmują inicjatywy służące przypominaniu o narodowych bohaterach, historycznych rocznicach oraz wydarzeniach ważnych dla polskiej tożsamości miasta. Tego rodzaju działalność nabiera szczególnego znaczenia w kontekście współczesnych sporów o sposób przedstawiania historii Wrocławia w przestrzeni publicznej.
W październiku przedstawiciele środowisk Wrocław Pamięta i Akademii Patriotów zaangażowali się między innymi w przygotowanie listu otwartego do władz miasta i Uniwersytetu Wrocławskiego, dotyczącego polityki historycznej stolicy Dolnego Śląska.
Sygnatariusze dokumentu wyrażali sprzeciw wobec ich zdaniem nadmiernego eksponowania niemieckiego i pruskiego dziedzictwa miasta kosztem przypominania jego polskich korzeni oraz dorobku powojennych mieszkańców. Zaduszki Patriotyczne miały jednak przede wszystkim wymiar modlitewny i wspólnotowy.
Uczestnicy spotkania nie tylko wspominali bohaterów polskich walk o niepodległość, ale również śpiewali pieśni patriotyczne, które przez kolejne pokolenia towarzyszyły naszym rodakom w czasach zaborów, wojen i komunistycznego zniewolenia. W ten sposób historyczna pamięć znalazła wyraz zarówno w słowie, jak i we wspólnej modlitwie oraz śpiewie.
Tegoroczne Zaduszki Patriotyczne przypomniały, że dzieje Polski to nie tylko daty bitew, powstań i politycznych przełomów. To również historie konkretnych ludzi – żołnierzy, konspiratorów, zesłańców, więźniów politycznych i ich rodzin, które przez lata ponosiły konsekwencje walki o wolność.
Dla wielu mieszkańców Wrocławia losy tych bohaterów pozostają częścią rodzinnej pamięci, przekazywanej kolejnym pokoleniom. Nieprzypadkowo wydarzenie odbyło się właśnie 2 listopada, kiedy Kościół katolicki szczególnie modli się za wszystkich wiernych zmarłych.
Połączenie narodowej pamięci z chrześcijańską modlitwą było wyrazem przekonania, że wdzięczność wobec poległych nie powinna ograniczać się do oficjalnych uroczystości i rocznicowych przemówień. Wspólny śpiew pieśni patriotycznych i modlitwa za bohaterów polskiej historii stały się świadectwem pamięci, która mimo upływu kolejnych dziesięcioleci pozostaje żywa.
W szczególny sposób zabrzmiały również słowa dr Anny Galar, przypominające o potrzebie poznawania własnych korzeni. W mieście, do którego po wojnie przybyli Polacy z tak wielu różnych stron, troska o narodową historię jest zarazem troską o pamięć własnych rodzin. Bo obowiązek pamięci o poległych za Ojczyznę nie kończy się na znajomości ich nazwisk. To również odpowiedzialność za zachowanie prawdy o przeszłości i przekazanie jej następnym pokoleniom.















