W niedzielę w Kaczorowie w gminie Bolków odbył się zapowiadany protest pod hasłem „Rzeka Bóbr umiera. Nie odwracajcie wzroku”. Przez sześć godzin uczestnicy manifestacji cyklicznie blokowali przejście dla pieszych na drodze krajowej nr 5, powodując poważne utrudnienia dla kierowców wracających z Kotliny Jeleniogórskiej.
Największe korki tworzyły się na trasie w kierunku Wrocławia. Zatory rozpoczynały się już na wysokości Maciejowej – dzielnicy Jeleniej Góry. Organizatorzy protestu co pół godziny wchodzili na przejście dla pieszych na około trzy minuty, po czym ruch był ponownie przywracany.
Na miejscu obecni byli policjanci zabezpieczający zgromadzenie. Protest miał charakter legalny i został wcześniej zgłoszony zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Uczestnicy manifestacji nie kryli, że utrudnienia drogowe były celowym elementem akcji, mającym zwrócić uwagę opinii publicznej na skutki katastrofy ekologicznej, do której doszło podczas remontu zapory w Pilchowicach.
Protestujemy przeciwko dezinformacji, brakowi transparentności oraz unikaniu odpowiedzialności za podjęte decyzje. Protest nie jest wymierzony w sam remont zapory, lecz w sposób prowadzenia działań i brak rzetelnych informacji
– podkreślał organizator wydarzenia Krzysztof Wilczewski.
Do demonstracji dołączyli również działacze Partii Razem, deklarując wsparcie dla mieszkańców i środowisk zaangażowanych w ochronę Bobru.
Protestujący przedstawili pięć głównych postulatów. Domagali się rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy ekologicznej na Bobrze i Zbiorniku Pilchowickim, wskazania osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację i wyciągnięcia wobec nich konsekwencji, podjęcia skutecznych działań ograniczających wypływ zanieczyszczonych osadów do rzeki, trwałego usunięcia osadów zalegających w zbiorniku, wypłaty rekompensat dla przedsiębiorców, którzy – ich zdaniem – ponieśli straty w związku z katastrofą.
Organizatorzy krytycznie ocenili dotychczasowe działania administracji publicznej oraz przedstawione wyjaśnienia dotyczące przyczyn śnięcia ryb. Ich zdaniem reakcja instytucji państwowych była niewystarczająca, a przedstawione dotychczas informacje nie rozwiały wątpliwości dotyczących przebiegu zdarzeń i sposobu prowadzenia prac przy zaporze.
Protest zakończył się około godziny 16. Po jego zakończeniu ruch na drodze krajowej nr 5 wrócił do normy.















