Małżeństwo z Ukrainy, któremu prokuratura zarzuca doprowadzenie do śmierci własnej, dwuletniej córki, ponownie trafi do aresztu. Tak zdecydował Sąd Okręgowy we Wrocławiu po tym, jak śledczy ustalili, że podejrzani nie przestrzegali warunków zwolnienia i mimo sądowego zakazu nadal utrzymywali ze sobą kontakt oraz wspólnie mieszkali.
Sprawa od miesięcy budzi ogromne emocje. Według ustaleń prokuratury Bohdana Y. i Iwan Y. przez długi czas mieli znęcać się nad swoją córką oraz doprowadzić ją do skrajnego zaniedbania.
Śledczy wskazują, że dziecko było pozbawione właściwej opieki, odpowiedniego leczenia i podstawowych warunków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. W materiałach śledztwa pojawiają się zarzuty dotyczące przemocy fizycznej i psychicznej, głodzenia, braku higieny oraz ignorowania poważnych problemów zdrowotnych dziewczynki.
Uderzanie, krzyczenie, skrajne zaniedbanie, niezapewnienie dostępu do odpowiedniej opieki medycznej i leczenia, brak zachowania elementarnej higieny, zbagatelizowanie przewlekłego procesu chorobowego oraz brak zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, biologicznych i psychicznych
– wyliczała wcześniej prokuratura.
Dziecko trafiło do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze przez blisko trzy miesiące walczyli o jego życie. Ostatecznie dziewczynka zmarła.
Po śmierci dziecka zarzuty wobec rodziców zostały zaostrzone. Oprócz znęcania się i doprowadzenia do skrajnego zaniedbania usłyszeli oni również zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią. Za takie przestępstwo grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Mimo powagi zarzutów kilka tygodni temu sąd apelacyjny zdecydował o uchyleniu tymczasowego aresztu wobec podejrzanych. W zamian zastosowano środki wolnościowe, w tym zakaz opuszczania kraju oraz bezwzględny zakaz kontaktowania się ze sobą.
Jak ustalili jednak śledczy, małżeństwo nie podporządkowało się decyzji sądu. Podejrzani nadal przebywali razem pod jednym adresem, łamiąc nałożone ograniczenia.
W związku z tym prokuratura wystąpiła o ponowne zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Wyłącznie środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania może w sposób prawidłowy zabezpieczyć tok postępowania przygotowawczego i sądowego
– podkreślił prokurator Jakub Dłubacz.
Sąd zdecydował o umieszczeniu Bohdany Y. i Iwana Y. w areszcie na trzy miesiące. Podejrzani mają prawo odwołać się od tej decyzji. Jeśli złożą zażalenie, sprawa ponownie trafi do rozpatrzenia przez sąd apelacyjny.
Śledztwo w sprawie śmierci dwuletniej dziewczynki nadal trwa. Prokuratura kompletuję materiał dowodowy, który ma pozwolić na skierowanie aktu oskarżenia do sądu.















