We Wrocławiu odbyły się uroczystości upamiętniające 85. rocznicę niemieckiego mordu profesorów lwowskich – jednej z najbardziej tragicznych zbrodni wymierzonych w polską inteligencję podczas II wojny światowej. W nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie Niemcy rozstrzelali 45 osób, w tym 22 profesorów wyższych uczelni, członków ich rodzin oraz współpracowników.
Obchody rozpoczęły się Mszą Świętą w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy Moście Grunwaldzkim. Następnie uczestnicy zgromadzili się przed Pomnikiem Martyrologii Profesorów Lwowskich „Nasz los przestrogą”, gdzie odbył się uroczysty apel pamięci z wojskową asystą honorową.
Historię pomnika oraz jego znaczenie dla Wrocławia przypomniał rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Robert Olkiewicz.
Już w czasach PRL starano się zatrzeć związek pomnika ze Lwowem. Nadano mu szerszą symbolikę, upamiętniającą wszystkich polskich uczonych zamordowanych przez hitlerowców. Dopiero później możliwe było pełne przywrócenie pamięci o profesorach lwowskich
– podkreślił.
Rektor zaznaczył również, że pomniki takie jak ten stanowią pomost między przeszłością i teraźniejszością, przypominając kolejnym pokoleniom o odpowiedzialności za zachowanie pamięci historycznej.
Podczas uroczystości delegacje władz państwowych i samorządowych, przedstawiciele uczelni, organizacji społecznych oraz mieszkańcy złożyli kwiaty i zapalili znicze.
Zbrodnia profesorów lwowskich była elementem planowej polityki III Rzeszy, której celem była likwidacja polskich elit naukowych i intelektualnych. Ofiary przez ponad dwa lata spoczywały w nieoznaczonym miejscu na Wzgórzach Wuleckich. Jesienią 1943 roku Niemcy, zacierając ślady zbrodni, ekshumowali ciała i spalili je wraz z innymi ofiarami okupacji.
Wrocław pozostaje szczególnym strażnikiem pamięci o profesorach lwowskich. Po zakończeniu II wojny światowej wielu naukowców związanych przed wojną z Uniwersytetem Jana Kazimierza i Politechniką Lwowską odbudowywało właśnie tutaj polskie szkolnictwo wyższe. Dzięki temu współczesne środowisko akademickie Wrocławia uznawane jest za spadkobiercę naukowego dziedzictwa przedwojennego Lwowa.















