Żołnierze 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej zakończyli ćwiczenia taktyczne pod kryptonimem „Ognista Lira-16”. Kilkudniowe manewry miały sprawdzić przygotowanie Terytorialsów do realizacji zadań zarówno w czasie konfliktu zbrojnego, jak i podczas sytuacji kryzysowych.
Mieszkańcy Dolnego Śląska mogą na nas liczyć w każdej sytuacji
– podkreślił dowódca brygady, płk Edward Chyła.
Scenariusz ćwiczeń obejmował szerokie spektrum zagrożeń. W pierwszym etapie żołnierze prowadzili działania poszukiwawczo-ratownicze w rozległych kompleksach leśnych, gdzie musieli odnaleźć osoby uznane za zaginione.
Równocześnie przeprowadzono symulację katastrofy wymagającej natychmiastowej pomocy medycznej. Terytorialsi wykonywali segregację rannych zgodnie z procedurą triage oraz udzielali kwalifikowanej pomocy medycznej w warunkach zbliżonych do pola walki.
Kolejnym elementem szkolenia były działania w środowisku skażonym. Żołnierze ćwiczyli procedury związane z zagrożeniem chemicznym, doskonaląc umiejętności reagowania na użycie broni masowego rażenia oraz zabezpieczania terenu.
Finałowym etapem manewrów było taktyczne starcie z grupą dywersyjno-rozpoznawczą przeciwnika. Według scenariusza ćwiczeń napastnicy podjęli próbę zaskoczenia sił obrony nagłym atakiem. Dzięki sprawnemu dowodzeniu, skutecznej wymianie informacji oraz odpowiedniej koordynacji działań żołnierze odparli natarcie, a następnie przeszli do kontrataku i pościgu, neutralizując zagrożenie.
Jak podkreśla por. Paweł Deka z 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, ćwiczenia pozwoliły zweryfikować gotowość pododdziałów do działania w zróżnicowanych warunkach operacyjnych – od akcji ratowniczych po działania o charakterze bojowym.
Manewry „Ognista Lira-16” stanowiły kolejny etap szkolenia żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, których zadaniem jest wspieranie lokalnych społeczności zarówno w sytuacjach zagrożenia militarnego, jak i podczas klęsk żywiołowych czy innych kryzysów.















