Kontrowersje wokół raportu „Polaków portret własny” mają kolejne konsekwencje dla jego współautorki. Barbara Mróz-Gorgoń, która w sierpniu po zaledwie kilku tygodniach zrezygnowała z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski, pozostaje profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Na razie nie stanie jednak przed studentami.
Informację przekazał rektor UEW prof. Czesław Zając podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Uczelnia analizuje sprawę od końca sierpnia. Postępowanie ma przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czy w związku z przygotowaniem budzącego kontrowersje opracowania mogło dojść do naruszenia standardów obowiązujących nauczycieli akademickich.
Analizujemy tę sytuację, żeby wyjaśnić okoliczności, czy rzeczywiście doszło do złamania standardów rzetelności naukowej, zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym i regulacjami uczelni
– powiedział prof. Czesław Zając.
Sprawą zajmuje się obecnie rzecznik dyscyplinarny ds. nauczycieli akademickich UEW. Rektor zastrzega jednak, że samo prowadzenie czynności nie oznacza stwierdzenia przewinienia dyscyplinarnego. Istotną kwestią jest bowiem charakter działalności Mróz-Gorgoń. Raport nie powstał jako przedsięwzięcie Uniwersytetu Ekonomicznego.
Nie musi mieć związku z naruszeniem dyscypliny, ponieważ była to aktywność pozauczelniana. Dlatego nie przesądzamy, jaki będzie wynik
– zaznaczył rektor.
Według prof. Zająca rzecznik ma sześć miesięcy na rozpatrzenie tego rodzaju sprawy.
Do czasu zakończenia wyjaśnień Barbara Mróz-Gorgoń formalnie pozostanie zatrudniona na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Nie będzie jednak prowadzić zajęć dydaktycznych ze studentami.
– Jako uczelnia podjęliśmy działania zgodnie z prawem i procedurą, zaoferowaliśmy też profesor Mróz-Gorgoń wsparcie psychologiczne – poinformował rektor.
Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa obecna sytuacja. Będzie to zależało od wyników postępowania prowadzonego na uczelni.
Sprawa ma swoje źródło w raporcie „Polaków portret własny” z 2025 roku, przygotowanym w związku z projektem dotyczącym promocji i marki Polski. Publikacja stała się przedmiotem szerokiej krytyki ze względu na znalezione w niej błędy oraz wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji.
Kontrowersje były tym większe, że Barbara Mróz-Gorgoń objęła 29 lipca stanowisko pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski. 21 sierpnia złożyła rezygnację – po zaledwie 22 dniach pełnienia funkcji.
Sprawa raportu wykroczyła już przy tym poza dyskusję o jego jakości. Jak wcześniej informowaliśmy, prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące okoliczności realizacji i rozliczenia projektu. Badane są m.in. podejrzenia dotyczące dokumentacji przedstawionej w związku z wykonaniem prac oraz działań urzędników przy ich odbiorze i rozliczeniu. Samo wszczęcie śledztwa nie oznacza postawienia zarzutów Barbarze Mróz-Gorgoń ani przesądzenia, że doszło do przestępstwa.
Prof. Zając nie ukrywa, że kontrowersje odbiły się również na wizerunku Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
Nie może być tak, że ocena konkretnej osoby czy jednego zdarzenia od razu rzutuje na cały dorobek naszego uniwersytetu, który zaraz będzie świętował 80 lat
– podkreślił.
Jak wskazał, UEW zatrudnia około 530 pracowników naukowych, w tym profesorów, doktorów habilitowanych i doktorów, a ponad 400 z nich prowadzi badania naukowe. Wielu pracowników uczelni angażuje się również jako eksperci we współpracę z biznesem, administracją i organizacjami społecznymi. Zdaniem rektora sama aktywność ekspertów poza murami uniwersytetu nie może być traktowana jako problem.
Rektor odniósł się również bezpośrednio do kwestii wykorzystania sztucznej inteligencji. Podkreślił, że UEW nie zamierza odrzucać nowych technologii – przeciwnie, narzędzia AI będą wykorzystywane zarówno w badaniach, jak i kształceniu. Granica ma przebiegać tam, gdzie zaczyna się kwestia odpowiedzialności za przygotowany materiał.
AI może być wykorzystywane (…) do tworzenia nowych rozwiązań, budowania baz danych i opracowania tekstu oraz optymalizacji działań. Ale to nie zdejmuje pełnej odpowiedzialności pracowników nauki za wiarygodność i miarodajność wykorzystywanych danych i informacji
– zaznaczył prof. Zając.
Jak podsumował: „Ostatecznie to autorzy opracowań odpowiadają za wszystko to, co publikują”. I właśnie odpowiedź na pytanie, czy w przypadku raportu „Polaków portret własny” doszło do naruszenia standardów wymaganych od nauczyciela akademickiego, ma przynieść postępowanie prowadzone na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Do czasu jego zakończenia Barbara Mróz-Gorgoń pozostanie pracownikiem UEW, ale bez prowadzenia zajęć ze studentami.
















