W podwrocławskim Nowym Dworze odsłonięto mural poświęcony Jerzemu Tresce – chłopu i ewangelikowi, który 200 lat temu wystąpił w obronie prawa do modlitwy w języku polskim. To kolejna inicjatywa lokalnego Centrum Kultury, przypominająca zapomniane postacie i wydarzenia z historii Dolnego Śląska.
Jerzy Treska w 1826 roku złożył petycję w imieniu kilku tysięcy polskich ewangelików z okolic Laskowic, Nowego Dworu, Jelcza i pobliskich wsi. Domagał się przywrócenia nabożeństw w ojczystym języku. W tamtym czasie pruska administracja stopniowo ograniczała użycie polszczyzny w kościołach i szkołach, zastępując ją językiem niemieckim.
Dokładnie 24 kwietnia 1826 roku, miesiąc po złożeniu petycji, Treska został wezwany na przesłuchanie przez pruskiego landrata. W protokole miał powiedzieć, że jego językiem ojczystym jest polski, a słowo Boże w tym języku jest dla miejscowej ludności bardziej zrozumiałe i bliskie.
Dla polskich mieszkańców podwrocławskich wsi nabożeństwa po polsku były nie tylko sprawą religii, ale także tożsamości. W wielu miejscowościach Polacy stanowili wówczas zdecydowaną większość mieszkańców, jednak proces germanizacji obejmował już szkoły, urzędy i życie kościelne.
Historia Treski przez lata pozostawała niemal nieznana. Nie stał się postacią podręcznikową, choć jego protest był jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów polskiego sprzeciwu wobec germanizacji na Dolnym Śląsku. Autorzy inicjatywy podkreślają, że przygotowanie muralu wymagało długich poszukiwań. Informacji o Tresce było niewiele, dlatego prowadzono kwerendy m.in. we współpracy z Archiwum Państwowym we Wrocławiu, Biblioteką Uniwersytecką i Muzeum Etnograficznym.
Za projekt muralu odpowiada Dawid Celek, a wykonali go artyści z firmy WALLART: Antoni Wajda, Arkadiusz Olak i Karina Wika. Organizatorzy podkreślają, że termin odsłonięcia nie był przypadkowy – przypada niemal dokładnie w 200. rocznicę wydarzeń, które doprowadziły do przesłuchania Treski przez pruskie władze. To już czwarty mural zrealizowany dzięki staraniom lokalnego Centrum Kultury. Każdy z nich ma przywracać pamięć o postaciach i wydarzeniach ważnych dla lokalnej historii.
Historia Jerzego Treski pokazuje, że polska obecność na Dolnym Śląsku nie zaczęła się po 1945 roku. Była tu obecna wcześniej – w języku, modlitwie, obyczajach i codziennym życiu mieszkańców wsi pod Wrocławiem. Nowy mural ma przypominać, że walka o język bywała walką o godność całej wspólnoty.















