Około 30 osób wzięło udział w spontanicznym proteście przeciwko inwestycji realizowanej na terenie dawnego basenu przy Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Mieszkańcy sprzeciwiają się budowie obiektu określanego jako „prywatny akademik”, podnosząc argumenty dotyczące ochrony przestrzeni rekreacyjnej i zabytkowego charakteru okolicy.
Na miejscu inwestycji trwają obecnie prace rozbiórkowe pozostałości dawnej infrastruktury basenowej. Docelowo powstać ma budynek z kilkuset lokalami przeznaczonymi pod wynajem.
Deweloper zapewnia, że obiekt będzie pełnił funkcję domu studenckiego i w pierwszej kolejności kierowany będzie do studentów oraz pracowników naukowych. Taką funkcję przewiduje również pozwolenie na budowę wydane przez miasto.
W praktyce jednak lokale mogą być kupowane przez prywatnych inwestorów. Przykładowy mikroapartament o powierzchni niespełna 19 m² kosztuje ponad 600 tys. zł. Jak wynika z danych inwestora, część lokali została już sprzedana lub zarezerwowana.
To właśnie ten model sprzedaży budzi największe obawy protestujących. Ich zdaniem inwestycja może w rzeczywistości funkcjonować jak typowa zabudowa mieszkaniowa, a nie akademik.
Uczestnicy protestu zwracają uwagę na potencjalne skutki inwestycji dla otoczenia. Wskazują m.in. na wzrost ruchu samochodowego w rejonie zabytkowych alei oraz możliwe zaburzenie historycznego układu urbanistycznego terenów olimpijskich.
Pojawiają się również obawy przed tzw. efektem domina, czyli kolejnymi inwestycjami mieszkaniowymi w tej części miasta. Z formalnego punktu widzenia inwestycja ma już zielone światło. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy pozwolenie na budowę wydane w 2021 roku.
Mimo to przeciwnicy projektu nie rezygnują z działań. Jedną z ostatnich ścieżek jest postępowanie prowadzone przez Główny Inspektorat Nadzoru Budowlanego, w którym aktywiści próbują podważyć realizację inwestycji.
Deweloper odpowiada, że brak jest podstaw prawnych do uchylenia pozwolenia, a argumenty strony społecznej nie spełniają przesłanek określonych w przepisach. Choć liczba uczestników protestu była niewielka, sprawa inwestycji przy Stadionie Olimpijskim od lat wywołuje duże emocje wśród mieszkańców i aktywistów miejskich.
Na razie wszystko wskazuje na to, że budowa będzie kontynuowana. Jednak spór o przyszłość tego miejsca – między wizją rozwoju a ochroną charakteru przestrzeni – wciąż pozostaje otwarty.















