Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do siedziby Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Jeleniej Górze. Śledczy prowadzą czynności kontrolne dotyczące wydatkowania publicznych pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla firm poszkodowanych podczas ubiegłorocznej powodzi.
Sprawa ma związek ze sposobem przyznawania wsparcia finansowego oraz lokalnymi powiązaniami polityczno-biznesowymi. Według nieoficjalnych informacji do przeanalizowania są setki stron dokumentacji dotyczącej pożyczek udzielanych przedsiębiorcom.
Kontrola CBA odbywa się w atmosferze politycznego napięcia wokół powiatu karkonoskiego. W tle jest również sprawa odwołania starosty Krzysztofa Wiśniewskiego, który wcześniej informował służby o możliwych nieprawidłowościach.
Wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros zapowiedział, że niezależnie od działań CBA własną kontrolę przeprowadzi także ministerstwo.
Prezes KARR Hubert Papaj zapewnia, że agencja współpracuje ze służbami i działała zgodnie z procedurami. Podkreśla, że wsparcie miało formę pożyczek, a nie dotacji, a każdy wnioskodawca musiał przedstawić dokumenty potwierdzające straty powodziowe, w tym zaświadczenia od samorządów oraz wyceny rzeczoznawców.
Sprawa budzi ogromne emocje w Kotlinie Jeleniogórskiej, bo chodzi o pieniądze przeznaczone dla przedsiębiorców, którzy ucierpieli podczas jednej z największych powodzi ostatnich lat. Krytycy domagają się pełnej transparentności i dokładnego sprawdzenia, czy pomoc rzeczywiście trafiła do najbardziej poszkodowanych.















