Rodzice dzieci poszkodowanych w jednej z najgłośniejszych spraw karnych ostatnich lat na ziemi kłodzkiej zapowiadają dalszą walkę przed sądem. Jak podał portal Niezależna.pl, bliscy ofiar chcą skierować prywatny akt oskarżenia wobec Kamili L., lokalnej działaczki Platformy Obywatelskiej i żony skazanego w sprawie Przemysława L.
Rodziny uważają, że kobieta mogła mieć wiedzę o przestępczym procederze męża, a mimo to nie powstrzymała go na wcześniejszym etapie. Ich zdaniem wyrok sześciu i pół roku więzienia jest rażąco niski, zwłaszcza że prokuratura miała domagać się znacznie surowszej kary.
Sprawa budzi dodatkowe kontrowersje, ponieważ postępowania Kamili L. i jej męża były prowadzone oddzielnie. W procesie Przemysława L. kobieta występowała jako pokrzywdzona i oskarżycielka posiłkowa. Wywołało to sprzeciw części osób poszkodowanych, które kwestionowały jej rolę w tej sprawie.
Bliscy ofiar wskazują również na możliwe zaniedbania organów ścigania i sądu. Pytają, dlaczego przy tak poważnych zarzutach kobieta nie trafiła do aresztu oraz czy właściwie zabezpieczono dobro dzieci. Wątpliwości budzi też to, że część pokrzywdzonych w sprawie Przemysława L. miała nie zeznawać w procesie Kamili L.
Sprawa ma również wymiar polityczny. Kamila L. była związana z Platformą Obywatelską, a jej zdjęcia z lokalnymi i krajowymi politykami były szeroko komentowane. Rodziny ofiar oraz część mediów pytają, czy polityczne powiązania mogły mieć wpływ na sposób prowadzenia sprawy lub publiczną ciszę wokół niej.
Na razie są to zarzuty i oceny formułowane przez bliskich pokrzywdzonych. Ewentualny prywatny akt oskarżenia oznaczałby, że rodziny nie zamierzają pogodzić się z dotychczasowym finałem postępowania.














