Pod Wrocławiem może powstać kolejny strategiczny kompleks logistyczny armii Stanów Zjednoczonych. Chodzi o system Army Prepositioned Stock (APS), czyli specjalne magazyny Pentagonu przechowujące gotowy do walki ciężki sprzęt dla całych brygad pancernych.
Według gen. broni rez. dr. Jarosława Gromadzińskiego byłby to prawdziwy „militarny game changer” dla bezpieczeństwa Polski i wschodniej flanki NATO.
System APS działa już m.in. w Powidzu pod Poznaniem. Jego idea jest prosta – zamiast transportować ciężki sprzęt przez Atlantyk w czasie kryzysu, amerykańskie czołgi Abrams, wozy Bradley i wyposażenie dla całych jednostek są wcześniej magazynowane w Europie. W razie zagrożenia żołnierze mogą zostać przerzuceni drogą lotniczą w ciągu kilkudziesięciu godzin i natychmiast rozpocząć działania bojowe.
Eksperci podkreślają, że Dolny Śląsk ma pod tym względem ogromne znaczenie strategiczne. Kluczową rolę odgrywa infrastruktura transportowa, lotnisko we Wrocławiu oraz bliskość dużych poligonów wojskowych w Żaganiu i Świętoszowie.
Gen. Gromadziński zwraca uwagę, że realna siła odstraszania NATO nie polega wyłącznie na liczbie żołnierzy stacjonujących na miejscu, lecz przede wszystkim na zdolności do błyskawicznego rozwinięcia potężnych sił pancernych.
Potencjalna inwestycja byłaby także wyraźnym sygnałem politycznym i wojskowym wobec Rosji. Stała obecność amerykańskiej infrastruktury wojskowej na Dolnym Śląsku oznaczałaby dalsze wzmacnianie bezpieczeństwa Polski i całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Jednocześnie eksperci studzą emocje wokół pomysłów pełnego, stałego rozmieszczenia dużych sił USA w Polsce. Taki projekt wymagałby gigantycznych inwestycji infrastrukturalnych – budowy osiedli mieszkaniowych, szkół, szpitali i zaplecza dla tysięcy amerykańskich żołnierzy oraz ich rodzin.
Według szacunków realizacja takiego przedsięwzięcia mogłaby potrwać nawet ponad pięć lat.
Mimo to sama perspektywa budowy strategicznego magazynu APS pod Wrocławiem pokazuje, jak bardzo wzrosło znaczenie Dolnego Śląska na militarnej mapie NATO. Region, który przez lata kojarzył się głównie z logistyką cywilną i przemysłem, dziś staje się jednym z najważniejszych punktów bezpieczeństwa w tej części Europy.















