Jeszcze dwa lata temu Izabela Bodnar była przedstawiana jako jedna z nowych twarzy polskiej polityki. Posłanka Trzeciej Drogi, kandydatka na prezydenta Wrocławia, osoba mająca symbolizować „nową jakość” i alternatywę wobec dotychczasowego układu politycznego. Dziś wokół parlamentarzystki gromadzi się jednak coraz więcej pytań, kontrowersji i problemów, które mogą definitywnie przekreślić jej polityczną przyszłość.
Największe emocje budzą kolejne kłopoty prawne jej męża, Macieja B. Kilka dni temu został on zatrzymany w śledztwie dotyczącym nielegalnej inwigilacji dolnośląskich samorządowców. Prokuratura bada sprawę zlecania nielegalnego sprawdzania danych w policyjnych bazach. Jednemu z podejrzanych postawiono nawet zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
To jednak nie pierwsza sprawa, w której pojawia się nazwisko męża posłanki. Już wcześniej trafił do sądu akt oskarżenia dotyczący powoływania się na wpływy. Śledztwo prowadziły wspólnie Prokuratura Krajowa, CBA i ABW. Sprawa dotyczyła działalności związanej z branżą odpadową i była szeroko komentowana podczas kampanii samorządowej we Wrocławiu.
Sama Izabela Bodnar konsekwentnie broni męża, przekonując, że jest on niewinny i padł ofiarą „przedziwnej sprawy”. Problem polega jednak na tym, że polityka to nie tylko odpowiedzialność karna, ale również kwestia wiarygodności i zaufania publicznego. A tych wokół posłanki zaczyna dramatycznie ubywać.
Coraz częściej przypominane są również wcześniejsze kontrowersje związane z działalnością firmy EkoPartner i zarzutami dotyczącymi składowania odpadów. W czasie kampanii wyborczej Bodnar próbowała odcinać się od działalności spółki, jednak sąd zwrócił uwagę, że przez lata była związana z firmą jako prokurent.
Nie bez znaczenia pozostają także polityczne turbulencje wokół samej posłanki. Najpierw została odsunięta od prac w komisjach sejmowych związanych z ochroną środowiska, później rozstała się z Polską 2050 w atmosferze otwartego konfliktu. Partia sugerowała wprost, że problemem były właśnie niewyjaśnione kwestie dotyczące rodzinnej działalności biznesowej.
Do tego dochodzą kolejne procesy cywilne, medialne kompromitacje i polityczne konflikty. W efekcie coraz trudniej znaleźć środowisko polityczne, które chciałoby dziś wiązać z Izabelą Bodnar swoją przyszłość.
Wrocławska polityka miała otrzymać „nową jakość”. Tymczasem mieszkańcy coraz częściej widzą kolejną historię, w której hasła o transparentności i świeżości zderzają się z rzeczywistością pełną śledztw, procesów i pytań bez odpowiedzi.















