Wrocławski Urząd Stanu Cywilnego odnotował gwałtowny wzrost liczby wniosków o transkrypcję zagranicznych małżeństw jednopłciowych. Jak wynika z danych magistratu, w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wpłynęło 19 takich wniosków. Dla porównania, przez cały 2025 rok były jedynie dwa.
Największy wzrost nastąpił w drugim kwartale 2026 roku, kiedy dokumenty złożyło aż 15 par. Wrocławski USC przeprowadził również pierwszą w swojej historii skuteczną transkrypcję aktu małżeństwa zawartego przez osoby tej samej płci za granicą.
Przez lata polskie urzędy argumentowały, że przeszkodą w dokonywaniu takich wpisów były zarówno obowiązujące przepisy, jak i konstrukcja Systemu Rejestrów Państwowych. Formularze przewidywały wyłącznie rubryki „mąż” i „żona”, co uniemożliwiało techniczne wprowadzenie danych dotyczących małżeństw jednopłciowych.
Sytuacja zmieniła się po rozporządzeniu Ministra Cyfryzacji z 22 maja 2026 roku. Państwowe systemy zostały dostosowane do nowych wymogów, a urzędnicy otrzymali narzędzia pozwalające na rejestrowanie takich aktów.
Formalnie nie oznacza to możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce. Nadal można jedynie wpisywać do polskich ksiąg akty sporządzone w krajach, gdzie takie związki są legalne.
W środowiskach konserwatywnych zmiany budzą jednak poważne wątpliwości. Krytycy wskazują, że choć nie doszło do zmiany konstytucyjnej definicji małżeństwa ani uchwalenia nowych ustaw przez parlament, administracja państwowa stopniowo dostosowuje swoje procedury do rozwiązań funkcjonujących w innych państwach Europy Zachodniej.
Ich zdaniem mamy do czynienia z procesem, w którym kluczowe zmiany społeczne wprowadzane są nie poprzez otwartą debatę publiczną i decyzję demokratycznie wybranego ustawodawcy, lecz przez rozporządzenia, orzecznictwo oraz modyfikacje systemów informatycznych.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 18 wskazuje, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Dla przeciwników obecnych zmian jest to jasny sygnał, że wszelkie próby rozszerzania definicji małżeństwa powinny być poprzedzone szeroką debatą społeczną i decyzją parlamentu, a nie realizowane etapami na poziomie administracyjnym.
Choć liczba 19 wniosków nie wydaje się imponująca w ponad sześćsettysięcznym Wrocławiu, znaczenie sprawy wykracza daleko poza statystykę. To pierwszy przypadek, gdy polska administracja zaczyna w praktyce tworzyć procedury pozwalające na funkcjonowanie w krajowym porządku prawnym instytucji, która formalnie nie istnieje w polskim prawie.
Dla jednych jest to wyraz dostosowywania państwa do współczesnych realiów i orzeczeń europejskich trybunałów. Dla innych – kolejny krok w kierunku stopniowej przebudowy tradycyjnego modelu rodziny bez uzyskania społecznego mandatu do tak daleko idących zmian.
Spór o małżeństwa jednopłciowe pozostaje jednym z najbardziej fundamentalnych sporów cywilizacyjnych współczesnej Polski. Wrocław właśnie stał się jego kolejnym symbolem.














