Podczas wtorkowej sesji obecnych było 12 z 15 radnych. Za udzieleniem burmistrzowi poparcia zagłosowało siedem osób, jednak do uzyskania wymaganej bezwzględnej większości potrzebnych było osiem głosów.
Radni opozycyjni nie kryli, że ich decyzja była efektem narastającego niezadowolenia z kierunku, w jakim rozwija się gmina. Wskazywali m.in. na pogarszającą się sytuację finansową oraz kontrowersyjne inwestycje, o których w Ścinawie mówi się od lat. Wśród nich wymieniane są m.in. słabo wykorzystywany parking Park&Ride, niemal pusta strefa aktywności gospodarczej czy zakup statku, który przez długi czas nie mógł pełnić swojej funkcji.
Symbolicznym obrazem wtorkowej sesji miał być – według jednego z radnych – przygotowany wcześniej tort, który miał posłużyć do świętowania uzyskania przez burmistrza absolutorium i wotum zaufania. Ostatecznie uroczystości jednak nie było.
Mimo niekorzystnego głosowania burmistrz Krystian Kosztyła zapewnia, że nadal zamierza kierować gminą. Podkreśla również, że zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa, jak i Komisja Rewizyjna pozytywnie oceniły wykonanie budżetu.
To jednak nie kończy sprawy. Ustawa o samorządzie gminnym przewiduje, że nieudzielenie absolutorium może stać się podstawą do przeprowadzenia referendum odwoławczego. Ostateczna decyzja należy jednak do radnych.
Ścinawa nie jest jedyną gminą z podobnymi problemami. W ostatnich tygodniach absolutorium i wotum zaufania nie uzyskali również włodarze Świebodzic, Jawora oraz Marcinowic. W Brzegu Dolnym burmistrz otrzymał absolutorium, ale nie uzyskał wotum zaufania.
Coraz większą rolę w lokalnej polityce zaczynają odgrywać właśnie referenda. Kilka miesięcy temu mieszkańcy Sobótki odwołali w referendum burmistrza Mirosława Jarosza, pokazując, że takie inicjatywy mogą zakończyć się powodzeniem.
Po wydarzeniach w Krakowie, gdzie mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta miasta, coraz częściej wraca również temat referendum we Wrocławiu. Przedstawiciele środowisk, które już wcześniej próbowały doprowadzić do odwołania Jacka Sutryka, przyznają, że ponownie prowadzone są rozmowy na temat rozpoczęcia kolejnej inicjatywy.
Prezydent Wrocławia nadal mierzy się także z zarzutami w śledztwie dotyczącym Collegium Humanum. Choć konsekwentnie zapewnia o swojej niewinności, dla części środowisk samorządowych i społecznych stanowi to dodatkowy argument za ponownym podjęciem próby referendum.
W ostatnich miesiącach mieszkańcy kilku polskich miast coraz wyraźniej pokazują, że referendum przestaje być jedynie teoretycznym narzędziem demokracji bezpośredniej. Dla wielu samorządowców staje się realnym sposobem rozliczenia lokalnych władz z ich decyzji i sposobu sprawowania urzędu.















