Blisko 800 osób z książkami w rękach pojawiło się na Placu Solnym we Wrocławiu, by wziąć udział w nietypowym wydarzeniu – wspólnym biciu Czytelniczego Rekordu Wrocławia. Akcja, zorganizowana z okazji Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów.
Zamiast planowanych około 150–180 uczestników, na miejscu pojawiło się aż 796 osób. Każdy z nich przez 15 minut czytał przyniesioną przez siebie książkę.
Zainteresowanie było tak duże, że zabrakło nawet przygotowanych numerków dla uczestników – część trzeba było dopisywać ręcznie. W akcji wzięli udział mieszkańcy w różnym wieku. Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie szkół ponadpodstawowych, ale nie brakowało też rodzin z dziećmi i seniorów.
Na placu pojawiły się różnorodne lektury – od klasyki literatury, przez fantastykę i biografie, po książki popularnonaukowe i szkolne obowiązkowe tytuły. Uczestnicy podkreślali, że wspólne czytanie to nie tylko forma rozrywki, ale też sposób na rozwój i odpoczynek.
Organizatorzy nie ukrywają, że sam rekord miał przede wszystkim wymiar symboliczny. Najważniejszym celem było zachęcenie mieszkańców do sięgania po książki. Akcja jest częścią miejskiego programu promującego czytelnictwo, który ma zwiększyć liczbę osób regularnie czytających – nie tylko jedną książkę rocznie, ale znacznie więcej.
Wydarzenie pokazało, że potencjał do podobnych inicjatyw jest ogromny. Organizatorzy zapowiadają już kolejną edycję za rok. Dla tych, którzy nie mogli pojawić się na Placu Solnym, przygotowano alternatywę – wydarzenia w bibliotekach i księgarniach, w tym spotkania autorskie.















