Funkcjonariusze zatrzymali we Wrocławiu trzech obywateli Gruzji podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie zajmującej się włamaniami do domów jednorodzinnych. Z ustaleń śledczych wynika, że przestępcy działali na terenie Dolnego Śląska oraz Wielkopolski, a ich ofiarami padali mieszkańcy, którzy na czas włamań opuszczali swoje posesje.
Według policji grupa działała w sposób profesjonalny i wcześniej przygotowany. Sprawcy obserwowali wybrane nieruchomości, a następnie wykorzystywali nieobecność właścicieli. Do budynków dostawali się po wyważeniu okien, wybiciu szyb lub pokonaniu innych zabezpieczeń.
Łupem włamywaczy padały przede wszystkim przedmioty o dużej wartości i łatwe do ukrycia lub sprzedaży. Policja wymienia gotówkę w różnych walutach, sztabki złota, monety inwestycyjne i kolekcjonerskie, biżuterię, markowe zegarki oraz sprzęt elektroniczny.
Zatrzymani Gruzini mają 24, 45 i 50 lat. Jak ustalili śledczy, nie byli to przypadkowi sprawcy. Wszyscy byli już wcześniej karani za przestępstwa przeciwko mieniu.
Szczególnie niepokojące są ustalenia dotyczące sposobu, w jaki podejrzani próbowali uniknąć odpowiedzialności karnej. Według policji po wcześniejszych konfliktach z prawem zmienili dane osobowe, a następnie ponownie przyjechali do Polski, gdzie mieli kontynuować działalność przestępczą.
Jeden z zatrzymanych, 50-letni obywatel Gruzji, był dodatkowo osobą poszukiwaną. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec całej trójki tymczasowy areszt.
Sprawa po raz kolejny wywołuje dyskusję na temat skuteczności kontroli migracyjnej oraz możliwości identyfikowania osób, które popełniały przestępstwa na terenie państw europejskich.
Coraz częściej opinia publiczna zadaje pytanie, jak to możliwe, że osoby wcześniej karane mogą wracać do Polski pod zmienionymi danymi i ponownie prowadzić działalność przestępczą. Zdaniem wielu ekspertów konieczne jest dalsze uszczelnianie współpracy służb państw europejskich oraz skuteczniejsza wymiana informacji o osobach karanych.
Policjanci podkreślają, że śledztwo nie zostało zakończone. Analizowane są kolejne włamania o podobnym charakterze, a liczba pokrzywdzonych może wzrosnąć. Niewykluczone również, że zatrzymani usłyszą dodatkowe zarzuty związane z innymi przestępstwami popełnionymi na terenie Polski. Za włamania i kradzieże z włamaniem grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.














