Na dolnośląskiej scenie politycznej szykuje się głośna zmiana. Wszystko wskazuje na to, że radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Marcin Borys wkrótce opuści szeregi Koalicji Obywatelskiej. Polityk związał się z Bezpartyjnymi Samorządowcami kierowanymi przez Marka Wocha i zapowiada konferencję prasową, podczas której przedstawi swoje dalsze plany.
Marcin Borys od lat był jednym z bardziej rozpoznawalnych działaczy KO na Dolnym Śląsku. Ostatnie miesiące przyniosły jednak narastający konflikt z częścią środowiska swojej partii.
Jednym z punktów zwrotnych była sprawa afery w Kłodzku, dotyczącej skazanej byłej działaczki Platformy Obywatelskiej. Borys publicznie apelował wówczas do wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej o zabranie głosu i wyjaśnienie pojawiających się w przestrzeni publicznej wątpliwości.
Niedługo później został odwołany ze stanowiska prezesa MPK w Legnicy.
Po zakończeniu audytu nowy zarząd spółki skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Raport wskazuje między innymi na nieprawidłowości dotyczące wydatkowania środków spółki, realizacji części zamówień oraz sposobu zarządzania przedsiębiorstwem.
Marcin Borys stanowczo odrzuca wszystkie zarzuty.
Nigdy nie działałem na szkodę MPK. To stek bzdur i polityczna zemsta
– przekonuje były prezes.
Zdaniem radnego działania wobec niego mają związek z wewnętrznymi konfliktami w Koalicji Obywatelskiej oraz zmianą układu sił po wyborach władz regionalnych partii. Borys twierdzi również, że jego aktywność w środowisku Bezpartyjnych Samorządowców nie spotkała się z akceptacją części polityków KO.
Prezydent Legnicy Maciej Kupaj zdecydowanie odrzuca takie interpretacje.
To doskonały przykład dorabiania ideologii na siłę. Audyt został przygotowany przez zewnętrzną kancelarię prawną i zawiera konkretne zarzuty. Ich oceną zajmą się prokuratura oraz sąd
– podkreśla prezydent miasta.
Magistrat przypomina jednocześnie, że decyzję o odwołaniu Marcina Borysa z funkcji prezesa MPK podjęła Rada Nadzorcza spółki.
Sam Borys skierował już sprawę do sądu. Domaga się od MPK około 55 tysięcy złotych odszkodowania za – jego zdaniem – bezpodstawne rozwiązanie kontraktu menedżerskiego oraz publicznych przeprosin.
Równocześnie coraz więcej wskazuje na jego polityczny rozbrat z Koalicją Obywatelską. Radny rozpoczął współpracę z Markiem Wochem, liderem ogólnopolskich Bezpartyjnych Samorządowców, którzy w ostatnich miesiącach zawarli porozumienie z Prawem i Sprawiedliwością dotyczące współpracy wyborczej, m.in. w wyborach do Senatu.
Jeżeli Marcin Borys formalnie opuści KO, może stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy środowiska Marka Wocha na Dolnym Śląsku. W politycznych kuluarach pojawiają się spekulacje, że w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych mógłby ubiegać się o mandat senatora przy poparciu PiS lub znaleźć się na listach wyborczych tej formacji.
Szczegóły swoich planów politycznych Marcin Borys ma przedstawić podczas zapowiedzianej na najbliższe dni konferencji prasowej.















