Przy Zaporze Pilchowickiej odbyła się pokojowa pikieta poświęcona katastrofie ekologicznej na rzece Bóbr. W wydarzeniu uczestniczyło około 50 osób – przedstawiciele organizacji przyrodniczych, naukowcy, samorządowcy oraz mieszkańcy regionu.
Protest został zorganizowany przez Towarzystwo Przyrodnicze „Rojsty”. Jego uczestnicy domagają się rzetelnego wyjaśnienia okoliczności katastrofy, w wyniku której po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice wyłowiono ponad 21 ton śniętych ryb, a na części Bobru nadal obowiązuje zakaz korzystania z rzeki.
Organizatorzy przygotowali petycję, w której apelują o przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia i wskazanie osób odpowiedzialnych za doprowadzenie do tragedii. Postulują również sprawdzenie, czy podczas przygotowania i prowadzenia prac przy zaporze dochowano wszystkich wymaganych procedur.
Jednym z postulatów jest także zacieśnienie współpracy pomiędzy Ministerstwem Klimatu i Środowiska a Ministerstwem Infrastruktury w zakresie gospodarowania zasobami wodnymi. Przedstawiciele organizacji ekologicznych wskazują również na potrzebę szerszej dyskusji dotyczącej funkcjonowania zbiorników zaporowych i ich wpływu na ekosystemy rzeczne.
Sprawą katastrofy ekologicznej od tygodnia zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim, która prowadzi śledztwo dotyczące możliwego przestępstwa przeciwko środowisku. Równolegle trwają badania osadów dennych oraz jakości wody.
Jak poinformowała spółka Tauron Ekoenergia, prowadzone są analizy laboratoryjne mające określić skład osadów znajdujących się na dnie zbiornika. Dodatkowo Państwowa Straż Pożarna przeprowadziła pomiary promieniowania, które nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych norm.
Organizacje przyrodnicze zapowiadają dalsze działania oraz monitorowanie postępów śledztwa. Ich zdaniem sprawa powinna zostać dokładnie wyjaśniona, aby podobna katastrofa nie powtórzyła się w przyszłości.















