Mieszkańcy Bolesławca zwracają uwagę na pogarszające się warunki korzystania z miejscowego dworca autobusowego. Do najczęściej wskazywanych problemów należą brak ogólnodostępnej toalety, ograniczone godziny funkcjonowania poczekalni oraz brak ławek przed budynkiem.
Jak relacjonują pasażerowie, od kilku lat na dworcu nie działa toaleta. Pomieszczenie, które wcześniej pełniło tę funkcję, zostało przeznaczone na magazyn. W efekcie osoby oczekujące na autobusy zmuszone są korzystać z najbliższej stacji paliw lub innych oddalonych punktów.
Tu bez toalety to rzeczywiście jest problem. Ile ludzi przychodzi, zagląda i wraca, bo nie ma gdzie
– mówią mieszkańcy.
Zastrzeżenia budzi również funkcjonowanie poczekalni. Jest ona otwarta jedynie do godziny 17. Po jej zamknięciu pasażerowie muszą oczekiwać na autobusy na zewnątrz, niezależnie od pogody.
Nie ma gdzie postać. Zimą przy kilkunastostopniowym mrozie było to bardzo uciążliwe, a latem problemem są wysokie temperatury
– podkreślają korzystający z dworca.
Dodatkowym utrudnieniem jest brak ławek przed budynkiem, co szczególnie dotyka osoby starsze, rodziców z dziećmi oraz pasażerów oczekujących na opóźnione kursy.
Prezes PKS Bolesławiec Łukasz Jeźdźwiec wyjaśnia, że spółka nie jest właścicielem dworca, lecz jedynie jego dzierżawcą. Jak tłumaczy, toaleta została zamknięta z powodu częstych aktów wandalizmu, a decyzję utrwalił okres pandemii COVID-19.
Według prezesa ponowne uruchomienie sanitariatów oznaczałoby konieczność ponoszenia znacznych kosztów związanych z ich obsługą i utrzymaniem. Szacuje się, że samo zapewnienie bieżącej obsługi mogłoby kosztować około 150 tys. zł rocznie. PKS zaproponował innym dzierżawcom stworzenie wspólnej toalety w pobliskiej galerii handlowej.
Spółka tłumaczy także decyzję o likwidacji ławek przed budynkiem. Jak wyjaśnia Łukasz Jeźdźwiec, były one regularnie zajmowane przez osoby bezdomne, co powodowało liczne skargi i problemy z utrzymaniem porządku.
Jednocześnie zarząd PKS zapewnia, że część przestrzeni przed dworcem pozostaje zadaszona, dzięki czemu pasażerowie mogą schronić się przed deszczem lub słońcem.
Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by sytuacja miała się zmienić. Jak informuje prezes spółki, PKS Bolesławiec nie planuje przywrócenia ławek ani wydłużenia godzin funkcjonowania poczekalni, argumentując, że liczba zgłoszeń od mieszkańców w tej sprawie jest niewielka.
















