Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego pojawili się w Urzędzie Miasta Jeleniej Góry. Sprawdzają dokumenty i procedury związane z wydawaniem przedsiębiorcom zaświadczeń po powodzi z 2024 roku. Dokumenty te umożliwiały ubieganie się o wsparcie finansowe. Kontrola jest kolejną odsłoną sprawy nieprawidłowości wokół pomocy rozdysponowywanej przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego.
Zaświadczenia były potrzebne firmom ubiegającym się o pomoc po kataklizmie. Jeleniogórski magistrat wydał ich około 200. Prowadzenie czynności przez CBA potwierdził rzecznik Urzędu Miasta Jeleniej Góry Marcin Ryłko.
Kontrola dotyczy zaświadczeń dla przedsiębiorców, które były wydawane po powodzi we wrześniu 2024 roku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego rozmawiają z pracownikami, proszą o dokumenty
– przekazał.
Jak zapewnia rzecznik, urząd współpracuje ze służbami i udostępnia funkcjonariuszom żądane materiały oraz informacje. Kontrola w ratuszu ma związek z szerszą sprawą dotyczącą Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która zajmowała się udzielaniem wsparcia przedsiębiorcom poszkodowanym podczas powodzi.
CBA prowadzi działania dotyczące tej sprawy już od kwietnia. Biuro bada przestrzeganie procedur przy podejmowaniu i realizacji decyzji dotyczących pomocy dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami żywiołu z 2024 roku.
Sprawa nabrała rozgłosu po publikacjach dotyczących sposobu rozdzielania pieniędzy przez KARR. Według informacji ujawnionych przez Wirtualną Polskę 4,5 mln zł wsparcia miało trafić do trzech podmiotów z jednej okolicy, choć – jak informował portal, powołując się na cztery niezależne źródła – miały istnieć wątpliwości, czy rzeczywiście ucierpiały one w wyniku powodzi.
Dodatkowe kontrowersje wywołały powiązania beneficjentów z ówczesną wiceprezes KARR Anną Konieczyńską, związaną z Koalicją Obywatelską. Afera przyniosła już konsekwencje personalne. Najpierw ze stanowiska wiceprezes KARR została odwołana Anna Konieczyńska. Zarząd Województwa Dolnośląskiego wskazywał wówczas na „zastrzeżenia moralne i etyczne”.
Następnie odwołano również prezesa KARR Huberta Papaja oraz całą radę nadzorczą spółki. Powołana została nowa rada, a kierowanie agencją powierzono czasowo dr. hab. Markowi Leśniakowi, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego. Nowe władze otrzymały zadanie przeprowadzenia audytu i współpracy z instytucjami badającymi sprawę.
Kontrola nie ogranicza się bowiem do CBA. Działaniom KARR przyglądają się również prokuratura oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Afera wykroczyła już daleko poza samą Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego. Samorząd Województwa Dolnośląskiego posiada 99,99 proc. udziałów w KARR, dlatego część opozycyjnych radnych sejmiku odpowiedzialnością za niewystarczający nadzór nad spółką obarcza również władze województwa.
Grupa radnych zapowiedziała podjęcie działań zmierzających do odwołania marszałka Pawła Gancarza, a w konsekwencji całego zarządu województwa. Wejście CBA do jeleniogórskiego ratusza pokazuje natomiast, że kontrola mechanizmu udzielania pomocy zatacza coraz szersze kręgi. Śledczy badają już nie tylko decyzje podejmowane w samej KARR, ale również wcześniejszy etap procedury – wydawanie dokumentów, na podstawie których przedsiębiorcy mogli ubiegać się o pieniądze.
Kluczowe pozostaje ustalenie, czy pomoc trafiała wyłącznie do przedsiębiorców rzeczywiście poszkodowanych przez powódź oraz czy wszystkie decyzje dotyczące wielomilionowego wsparcia podejmowano zgodnie z obowiązującymi procedurami.














