Wrocławianie uczcili 70. rocznicę Powstania Węgierskiego z 1956 roku. W niedzielę, 25 października, z inicjatywy Wrocławskiego Towarzystwa Polsko-Węgierskiego odbyły się uroczystości upamiętniające bohaterów antykomunistycznego zrywu. Przy Pomniku Bohaterów Powstania Węgierskiego na Bulwarze Słonecznym złożono kwiaty, a w kościele garnizonowym pw. św. Elżbiety odprawiono uroczystą Mszę Świętą. Obchody stały się również okazją do przypomnienia niezwykłej solidarności, jaką 70 lat temu mieszkańcy Wrocławia okazali walczącym o wolność Węgrom.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele środowisk polsko-węgierskich, władz państwowych i samorządowych, węgierskiej dyplomacji oraz mieszkańcy Wrocławia. Wśród obecnych znaleźli się m.in. I wicewojewoda dolnośląska Agnieszka Miza, wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur oraz pierwszy sekretarz Ambasady Węgier w Polsce Miklós Altnéder. Nie zabrakło również wojskowej asysty honorowej i pocztu sztandarowego. Wspominano wydarzenia sprzed siedmiu dekad, ale także przypominano, że więzi łączące Polaków i Węgrów przetrwały najtrudniejsze okresy historii obu narodów.
23 października 1956 roku na Węgrzech wybuchło powstanie przeciwko komunistycznej dyktaturze i sowieckiej dominacji. Rozpoczęte w Budapeszcie demonstracje szybko przerodziły się w ogólnonarodowy zryw wolnościowy, krwawo stłumiony przez interwencję Armii Sowieckiej. Tragiczne wydarzenia wywołały ogromny odzew w Polsce, gdzie zaledwie kilka miesięcy wcześniej doszło do robotniczego buntu w Poznaniu.
Szczególne miejsce w historii polskiej pomocy dla Węgier zajmuje Wrocław. Jego mieszkańcy przekazali powstańcom około 200 litrów krwi, zbierali pieniądze, żywność, odzież i lekarstwa. Wartość samych datków pieniężnych przekroczyła dwa miliony ówczesnych złotych. Na wieży wrocławskiego ratusza zawisła węgierska flaga przewiązana czarnym kirem, a robotnicy Pafawagu zastąpili komunistyczną czerwoną gwiazdę flagami Polski i Węgier.
O tych wydarzeniach przypomniał podczas uroczystości wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur.
Polak, Węgier, dwa bratanki
– rozpoczął swoje wystąpienie, podkreślając wielowiekowe związki obu narodów i historyczną solidarność wrocławian z narodem węgierskim.
Samorządowiec zaznaczył, że pomoc udzielona w 1956 roku była świadectwem przyjaźni, która nie ograniczała się do słów, lecz znajdowała wyraz w konkretnych czynach. Przypomniał również, że związki Wrocławia z Węgrami sięgają znacznie wcześniejszych stuleci, w tym czasów panowania króla Macieja Korwina na Śląsku.
Znaczenie polsko-węgierskiej solidarności podkreślił również Piotr Gaglik z Wrocławskiego Towarzystwa Polsko-Węgierskiego. Zwrócił uwagę, że mimo historycznych i współczesnych trudności przyjaźń obu narodów pozostaje trwała. Przypomniał, że Polska, choć sama wyniszczona wojną i zmagająca się z poważnymi problemami gospodarczymi, udzieliła Węgrom pomocy o wyjątkowej skali. Szczególnym jej symbolem stało się masowe oddawanie krwi dla rannych uczestników powstania.
Ważne, że sympatia to nie jest tylko dar kwiatków, ale konkret. Myślę, że to jest najważniejsze w stosunkach polsko-węgierskich, że to nie tylko sentyment, ale konkretne działania na rzecz współpracy polsko-węgierskiej
– mówił Piotr Gaglik.
Przedstawiciel Towarzystwa nawiązał również do organizowanej w tych dniach akcji honorowego krwiodawstwa, będącej współczesnym przypomnieniem pomocy udzielonej Węgrom przed 70 laty. Jak podkreślił, dzisiaj oddawana krew służy potrzebującym, ale sam gest pozostaje wyrazem tej samej międzyludzkiej solidarności. Podczas obchodów głos zabrała także I wicewojewoda dolnośląska Agnieszka Miza, która oddała hołd bohaterom 1956 roku i podkreśliła znaczenie wspólnej historii.
Spotykamy się tutaj, aby oddać hołd bohaterom 1956 roku
– powiedziała, przypominając, że w trudnych chwilach Polacy potrafili stanąć ramię w ramię z narodem węgierskim.
Niech przyjaźń polsko-węgierska nadal trwa
– podkreśliła wicewojewoda.
Do wydarzeń poprzedzających węgierskie powstanie nawiązał także Miklós Altnéder, pierwszy sekretarz Ambasady Węgier w Polsce. W swoim wystąpieniu w języku angielskim przypomniał o robotniczym buncie w Poznaniu w czerwcu 1956 roku. Podkreślił, że polski opór przeciwko komunistycznemu systemowi był jedną z inspiracji dla Węgrów, którzy kilka miesięcy później sami wystąpili w obronie wolności.
Ważnym symbolem uroczystości był Pomnik Bohaterów Powstania Węgierskiego przy Bulwarze Słonecznym. Monument odsłonięto w listopadzie 2006 roku, w 50. rocznicę wydarzeń na Węgrzech. Jego charakterystyczna forma, nawiązująca do rozdartej węgierskiej flagi, przypomina o ofiarach walki z komunistycznym zniewoleniem.
Niech ten pomnik, który stanął 20 lat temu w 50. rocznicę wydarzeń z 1956 roku, będzie symbolem, wokół którego będziemy się gromadzili i pamiętali, że również w tych ciężkich czasach jesteśmy razem
– apelował Jakub Mazur.
Dopełnieniem rocznicowych obchodów była uroczysta Msza Święta w bazylice garnizonowej pw. św. Elżbiety we Wrocławiu, podczas której modlono się w intencji bohaterów i ofiar węgierskiego zrywu. W świątyni obecni byli uczestnicy uroczystości oraz żołnierze Wojska Polskiego z pocztem sztandarowym.
Siedemdziesiąt lat po dramatycznych wydarzeniach w Budapeszcie pamięć o Powstaniu Węgierskim pozostaje ważną częścią wspólnego dziedzictwa Polaków i Węgrów. Wrocławskie obchody po raz kolejny przypomniały, że historyczne braterstwo obu narodów budowały nie tylko wielkie postacie i polityczne deklaracje, ale przede wszystkim zwykli ludzie, gotowi nieść pomoc tym, którzy walczyli o wolność.















