Planowany remont ul. Pięknej na wrocławskim Tarnogaju utknął w martwym punkcie. Inwestycja, która miała być prostą wymianą nawierzchni w ramach programu „Wrocław na dobrej drodze”, napotkała na spór między drogowcami a Dolnośląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.
Chodzi o odcinek między ul. Bardzką a Nyską, gdzie mieszkańcy od lat skarżą się na zły stan drogi, hałas i zbyt szybką jazdę kierowców. Rada Osiedla Tarnogaj postulowała o pilny remont i zastąpienie starej nawierzchni asfaltem, co miało poprawić komfort i bezpieczeństwo. Takie rozwiązanie zaakceptował także Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta.
Problem pojawił się, gdy do sprawy włączył się konserwator zabytków. W jego ocenie na tym fragmencie powinna zostać odtworzona historyczna nawierzchnia z kostki kamiennej. Zlecono już badania, które mają wykazać, czy bruk nadal znajduje się pod obecną warstwą, w jakim jest stanie oraz czy możliwa będzie jego ewentualna renowacja.
Drogowcy proponują kompromis: pozostawienie kostki jako podbudowy i położenie na niej asfaltu. Argumentują, że takie rozwiązanie łączy ochronę historycznej struktury z poprawą komfortu mieszkańców – podobnie jak w przypadku innych ulic we Wrocławiu.
Spór ma też wymiar praktyczny. Sąsiednie odcinki ul. Pięknej mają już asfaltową nawierzchnię, co oznacza, że przywrócenie bruku na krótkim fragmencie stworzyłoby niespójny układ drogi.
Na razie decyzja nie zapadła. Konserwator nie odpowiedział jeszcze na wniosek drogowców, a od jego stanowiska zależy dalszy los inwestycji. Dla mieszkańców oznacza to jedno – zamiast zapowiadanego remontu pozostaje niepewność i oczekiwanie.















