Wrocławska prokuratura prowadzi szerokie śledztwo dotyczące działalności Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz siedmiu firm zajmujących się gospodarką odpadami na Dolnym Śląsku. Śledczy badają, czy urzędnicy odpowiedzialni za kontrole składowisk mogli poświadczać nieprawdę w dokumentach i zaniedbywać obowiązki nadzorcze, mimo sygnałów o możliwych nieprawidłowościach.
Sprawa dotyczy okresu od 2021 do 2025 roku. Pod lupą znalazły się m.in. firmy Chemeko-System, Eneris Surowce, Ekopartner Recykling czy FB Service. Prokuratura sprawdza również legalność magazynowania odpadów na kilku dolnośląskich składowiskach, m.in. w Czernikowicach, Chojnowie, Rusku i Kłopotowie.
Śledztwo obejmuje dwa główne wątki. Pierwszy dotyczy możliwego poświadczania nieprawdy w dokumentacji pokontrolnej oraz nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Drugi — potencjalnego nielegalnego składowania odpadów, które mogło prowadzić do skażenia gleby, wód i powietrza oraz zagrożenia dla ludzi i środowiska.
Najbardziej niepokojące są informacje dotyczące Czernikowic. To właśnie tam do dawnego wyrobiska miało trafić ponad 1700 ton niedozwolonych odpadów. Mieszkańcy od lat alarmują, że państwowe instytucje reagowały zbyt wolno albo wcale. Dziś obawiają się, że koszty usunięcia i utylizacji śmieci poniosą podatnicy, a nie osoby odpowiedzialne za proceder.
Jeszcze poważniej brzmią nieoficjalne relacje byłych pracowników WIOŚ, według których inspektorzy mieli być naciskani, by „wyciszać” sprawy niewygodne dla resortu klimatu. Jeśli te informacje się potwierdzą, problem przestaje być wyłącznie lokalną aferą odpadową, a staje się pytaniem o wiarygodność całego systemu kontroli środowiskowej w Polsce.
To kolejna sytuacja pokazująca, że państwo od lat nie radzi sobie skutecznie z mafiami odpadowymi i nielegalnym składowaniem śmieci. Kontrole często kończą się dokumentacją i procedurami, ale realne działania podejmowane są dopiero wtedy, gdy sprawą interesują się media, prokuratura albo służby specjalne.
Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Prokuratura zabezpieczyła dokumentację papierową i elektroniczną dotyczącą kontroli oraz gospodarowania odpadami.















