Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk po raz kolejny wykluczył możliwość rezygnacji ze stanowiska mimo aktu oskarżenia w sprawie Collegium Humanum. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przekonywał, że nie czuje się winny, a cała sprawa ma charakter polityczny. Jak stwierdził, sam jest raczej „ofiarą systemu” niż jego beneficjentem.
Nie zrezygnuję. Moim zdaniem nie ma też takiego oczekiwania ze strony mieszkańców
– powiedział Sutryk.
Prezydent Wrocławia utrzymuje, że do studiów MBA przystępował w dobrej wierze i nie miał świadomości nieprawidłowości wokół Collegium Humanum. Podkreśla również, że nie zamierza publicznie odnosić się do szczegółów sprawy przed procesem.
Problem polega jednak na tym, że dla wielu mieszkańców i komentatorów politycznych kwestia odpowiedzialności dawno przestała dotyczyć wyłącznie samego wyroku sądu. Coraz częściej pojawia się pytanie o standardy życia publicznego i wiarygodność osób sprawujących najwyższe funkcje samorządowe.
Krytycy Sutryka zwracają uwagę, że nawet jeśli prezydent będzie próbował przedstawiać siebie jako osobę oszukaną przez system Collegium Humanum, to trudno ignorować fakt, iż wokół uczelni od dawna pojawiały się liczne kontrowersje dotyczące ekspresowego zdobywania dyplomów przez polityków i samorządowców z całej Polski.
Wrocławska opozycja oraz część dawnych sympatyków prezydenta wskazują, że problemem staje się już nie tylko sama sprawa Collegium Humanum, ale także atmosfera permanentnego kryzysu wokół ratusza.
W ostatnich latach wokół władz miasta regularnie pojawiały się kontrowersje dotyczące zadłużenia Wrocławia, konfliktów politycznych, relacji z mediami czy personalnych napięć w magistracie. Afera Collegium Humanum stała się dla wielu symbolem szerszego problemu jakości elit samorządowych.
Sutryk przekonuje jednak, że mieszkańcy nadal go wspierają. Trudno jednak nie zauważyć, że coraz częściej podobne deklaracje spotykają się z sceptycyzmem części opinii publicznej. Krytycy wskazują, że politycy otaczają się głównie własnym zapleczem sympatyków, a prawdziwe społeczne nastroje dużo lepiej widać dziś w mediach społecznościowych i ulicznych komentarzach niż podczas oficjalnych spotkań.
Na razie nadal nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpocznie się proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie. To właśnie tam mają zostać wyjaśnione okoliczności uzyskania dyplomów MBA na Collegium Humanum przez samorządowców i osoby publiczne z całego kraju.
Sutryk zapowiada, że będzie bronił swojego dobrego imienia w sądzie. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że niezależnie od finału postępowania, polityczne skutki afery mogą ciągnąć się za nim jeszcze bardzo długo.














