Niebezpieczna sytuacja na autostradzie A4 na Dolnym Śląsku. 39-letni obywatel Ukrainy, mając blisko 2 promile alkoholu w organizmie, prowadził samochód osobowy, mimo obowiązującego zakazu sądowego. Mężczyzna był również poszukiwany do odbycia kary więzienia.
Do zdarzenia doszło na 108. kilometrze autostrady A4, między węzłami Budziszów Wielki i Wądroże Wielkie, w kierunku Legnicy. Kierujący oplem najpierw uderzył w barierę energochłonną, a następnie kontynuował jazdę jeszcze przez kilkaset metrów, zatrzymując się dopiero w zatoce bezpieczeństwa.
Świadkami zdarzenia byli ratownicy medyczni, którzy zatrzymali się, by udzielić pomocy. Na miejscu zastali pojazd z kierowcą w środku – dwójka pasażerów zdążyła wcześniej uciec. Ratownicy od razu wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu i powiadomili policję.
Badanie alkomatem potwierdziło, że 39-latek był nietrzeźwy – miał blisko 2 promile alkoholu. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna nie powinien w ogóle prowadzić pojazdu, ponieważ obowiązywał go sądowy zakaz. Dodatkowo był poszukiwany przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia do odbycia kary 75 dni pozbawienia wolności.
Po zatrzymaniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Za to przestępstwo grozi mu kara do 5 lat więzienia. Po zakończeniu czynności został przewieziony do zakładu karnego, gdzie odbędzie wcześniej zasądzoną karę.














