Nie minęły nawet trzy tygodnie od ponownego ogłoszenia przetargu na odbiór odpadów we Wrocławiu, a postępowanie już napotkało poważne problemy. Pięć dużych firm z branży odpadowej skierowało do Krajowej Izby Odwoławczej łącznie 24 odwołania. Ich rozpatrywanie może znacząco wydłużyć procedurę wyboru nowych wykonawców.
Przetarg prowadzi miejska spółka Ekosystem, odpowiedzialna za organizację systemu gospodarowania odpadami we Wrocławiu. Postępowanie zostało ponownie ogłoszone ponad dwa tygodnie temu.
Zainteresowanie przedsiębiorstw przetargiem szybko przerodziło się jednak w spór dotyczący jego warunków. Pięć firm złożyło łącznie 24 odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.
Każde odwołanie musi zostać rozpatrzone przez KIO. Część spraw może zostać połączona, jeśli dotyczą podobnych zagadnień, jednak nawet w takim przypadku Ekosystem może mieć przed sobą co najmniej kilkanaście posiedzeń.
Teoretycznie Krajowa Izba Odwoławcza powinna rozpoznać odwołanie w ciągu 15 dni. Termin ten może jednak zostać przekroczony.
To stawia pod znakiem zapytania harmonogram dalszej części postępowania. Otwarcie ofert zaplanowano na 17 września, a wcześniejsze rozstrzygnięcie sporów dotyczących warunków przetargu może mieć kluczowe znaczenie dla dotrzymania tego terminu.
Miejska spółka nie kryje niezadowolenia ze skali odwołań. W wydanym oświadczeniu Ekosystem zarzucił przedsiębiorstwom celowe przeciąganie procedury przetargowej.
Prezes spółki Michał Młyńczak zapewnia jednocześnie, że Ekosystem jest przygotowany na spór przed Krajową Izbą Odwoławczą. Prawnicy mają odpierać zarzuty przedsiębiorstw i bronić przyjętych przez miasto warunków postępowania.
Według władz spółki stawką jest nie tylko sprawne przeprowadzenie samego przetargu, ale również interes mieszkańców i zapewnienie ciągłości odbioru odpadów we Wrocławiu.
Obecne postępowanie jest kolejnym podejściem miasta do wyboru firm, które będą odpowiadały za odbiór odpadów. Już sam fakt konieczności ponownego ogłoszenia przetargu sprawił, że kwestia przyszłości wrocławskiego systemu śmieciowego stała się jednym z istotnych problemów stojących przed Ekosystemem.
Teraz sytuację dodatkowo komplikuje bezprecedensowa liczba odwołań.
Na razie nie wiadomo, czy spory uda się rozstrzygnąć na tyle szybko, aby nie wpłynęły na zaplanowane na 17 września otwarcie ofert. Dużo zależeć będzie od tempa pracy Krajowej Izby Odwoławczej oraz od tego, ile spośród 24 spraw będzie mogło zostać rozpoznanych łącznie.
Dopiero po rozpatrzeniu zarzutów okaże się również, czy KIO podzieli stanowisko przedsiębiorców, czy też rację przyzna miejskiemu Ekosystemowi. Na tym etapie twierdzenie o celowym przeciąganiu przetargu pozostaje stanowiskiem miejskiej spółki, a nie rozstrzygniętym faktem.















