Nowa edycja Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego już wystartowała, ale cień poprzedniego głosowania wciąż pozostaje nad całym przedsięwzięciem. Prokuratura nadal prowadzi postępowanie dotyczące nieprawidłowości wykrytych w 2025 roku. Sprawcy nie ustalono, a śledczy wciąż gromadzą dane teleinformatyczne i przesłuchują świadków.
Głosowanie w WBO 2026 rozpoczęło się 18 września i potrwa do 12 października. Mieszkańcy mogą wybierać spośród 106 propozycji – 56 osiedlowych i 50 ponadosiedlowych. Do podziału jest rekordowe 39 mln zł, z czego 24 mln przeznaczono na projekty osiedlowe, a 15 mln na ponadosiedlowe.
Tegoroczna edycja różni się jednak od poprzedniej pod jednym zasadniczym względem: miasto znacznie uszczelniło sposób weryfikacji osób oddających głosy.
Powodem zmian są wydarzenia z WBO 2025.
Po zakończeniu głosowania miejska analiza wykazała szereg poważnych anomalii. Z jednego adresu IP oddano aż 320 głosów, wykorzystując przy tym tylko 65 numerów telefonów. Głosy dotyczyły dwóch konkretnych projektów.
Stwierdzono także powtarzające się dane osobowe oraz nadzwyczaj dużą reprezentację osób mających od 90 do 99 lat. Według miasta eliminacja głosów budzących wątpliwości mogła nawet wpłynąć na wynik rywalizacji pomiędzy projektami. Wrocław złożył wtedy zawiadomienie do prokuratury.
W publicznej dyskusji szczególną uwagę zwróciły przypadki głosów przypisanych m.in. 200-letniemu mężczyźnie i 142-letniej kobiecie. Według wcześniejszych szacunków około 300 głosów mogło budzić podejrzenia co do ich autentyczności.
Trzeba jednak zaznaczyć, że samo wykrycie anomalii nie przesądza jeszcze, kto je wygenerował ani czy wszystkie zakwestionowane głosy były efektem przestępstwa. Właśnie tę kwestię ma wyjaśnić prowadzone postępowanie.
Śledztwo trwa od około 10 miesięcy i nadal nie przyniosło odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kto odpowiadał za podejrzane głosy?
Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Jakub Dłubacz, śledczy nadal analizują duży materiał.
Gromadzone są dane teleinformatyczne. Wzywani są świadkowie, tam jest co najmniej kilkaset osób do przesłuchania i systematycznie wysyłane są wezwania
– informował prokurator.
Postępowanie wymaga również pozyskiwania informacji od operatorów telefonii komórkowej oraz ustalania adresów IP.
Skala czynności częściowo tłumaczy czas prowadzenia śledztwa, ale sytuacja pozostaje niezręczna z punktu widzenia wiarygodności budżetu obywatelskiego: rozpoczyna się kolejne głosowanie dotyczące dziesiątek milionów złotych, podczas gdy sprawa poprzedniej edycji wciąż nie została wyjaśniona.
Władze Wrocławia wyciągnęły jednak wnioski przynajmniej na poziomie technicznym.
Urząd oficjalnie przyznaje, że nowe zasady są odpowiedzią na anomalie z 2025 roku. W tegorocznym WBO głosowanie internetowe wymaga potwierdzenia tożsamości. Można wykorzystać:
- aplikację mObywatel,
- Profil Zaufany,
- bankowość elektroniczną,
- e-dowód.
Wrocław informuje, że jako pierwsze miasto w Polsce wykorzystuje mObywatel do weryfikacji tożsamości podczas głosowania w budżecie obywatelskim.
Sam formularz WBO przypomina również, że głos można oddać wyłącznie osobiście, a próby nielegalnego wpływania na wynik mają być zgłaszane organom ścigania.
Miasto zapewnia, że dodatkowa weryfikacja nie ma wykluczać osób, które nie posiadają Profilu Zaufanego, nie korzystają z bankowości internetowej czy aplikacji mObywatel.
Można wcześniej potwierdzić tożsamość stacjonarnie i uzyskać jednorazowy kod autoryzacyjny, który pozwoli później zagłosować przez internet.
Kody są wydawane m.in. w 36 filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej, 18 siedzibach rad osiedli oraz punktach mobilnych. Nadal możliwe jest również tradycyjne głosowanie papierowe w wyznaczonych placówkach Urzędu Miejskiego. Stawka tegorocznego głosowania jest najwyższa w historii WBO.
Na projekty osiedlowe przeznaczono 24 mln zł, przy czym pojedyncza inwestycja może kosztować maksymalnie milion złotych. Kolejne 15 mln zł przeznaczono na projekty ponadosiedlowe, których maksymalna wartość wynosi 3 mln zł.
Najwięcej propozycji dotyczy zieleni i rekreacji, infrastruktury pieszej i rowerowej oraz sportu. Każdy mieszkaniec może wybrać maksymalnie jeden projekt osiedlowy i jeden ponadosiedlowy.
Wprowadzenie obowiązkowej weryfikacji tożsamości powinno znacznie utrudnić powtórzenie schematu, w którym jedna osoba mogłaby masowo wykorzystywać cudze dane do oddawania głosów.
Nie rozwiązuje jednak problemu poprzedniej edycji.
Miasto samo uznało anomalie z 2025 roku za wystarczająco poważne, by zawiadomić prokuraturę. Oficjalna analiza mówiła o setkach głosów pochodzących z jednego IP, powtarzalności danych i możliwości wpływu podejrzanych głosów na końcowy rezultat.
Po około 10 miesiącach nadal nie wiadomo jednak, kto stał za tym procederem, czy działała jedna osoba czy więcej osób i jak dokładnie pozyskano dane wykorzystane podczas głosowania.
Tegoroczne WBO jest więc jednocześnie testem dla nowego systemu zabezpieczeń. Przy rekordowych 39 mln zł przeznaczonych na projekty mieszkańców wiarygodność procesu głosowania nie jest technicznym detalem – od jego wyniku zależy bowiem sposób wydania realnych publicznych pieniędzy.















